Wisła Kraków, wygrywając z przedostatnim w tabeli Górnikiem Łęczna 3-2, utrzymała 9-punktową przewagę na pozycji lidera I ligi.
27. kolejka I ligi piłkarskiej
6.04.2026: Wisła Kraków - Górnik Łęczna 3-2 (3-2)
0-1 Branislav Spacil 11
1-1 Frederico Duarte 19
1-2 Mateusz Hołownia 29 (głową)
2-2 Marko Bożic 37
3-2 Julius Erlthaler 41
Sędziował Piotr Urban (Warszawa). Żółte kartki: Rodado - B.Biedrzycki. Widzów 23 620.
WISŁA: 29 Patryk Letkiewicz - 34 Raoul Giger, 97Wiktor Biedrzycki (61, 6 Alan Uryga), 29 Darijo Grujcic, Julian Lelieveld (90, 52 Jakub Krzyżanowski) - 10 Frederico Duarte ((83, 51 Maciej Kuziemka), 41 Kacper Duda (83, 8 Marc Carbo), 12 James Igbekeme, 7 Julius Ertlthaler, 17 Marko Bożic - 9 Angel Rodado (90, 20 Ervin Omic).
GÓRNIK: 53 Łukasz Budziłek - 71 Kamil Nowogoński, 74 Kamil Kruk (72, 14 Filip Szabaciuk), 29 Luka Gucek, 4 Paweł Jaroszyński, 3 Mateusz Hołownia (46, 19 Bartosz Biedrzycki) - 38 Jakub Myszor (62, 9 Patryk Paryzek), 10 Adam Deja, 8 Egzon Kryeziu (62, 30 Bekzod Ahmedov), 22 Kamil Orlik - 17 Branislav Spacil (46, 95 Fryderyk Janaszek).
Wiślacy na początku zamknęli rywali na ich połowie. W 2. minucie W.Biedrzycki uderzył zza szesnastki, ale piłka po rykoszecie ominęła lewy słupek minimalnie. W 11. minucie próbował Duda z 20 m, lecz też nieznacznie niecelnie. Odpowiedź rywali w tej samej minucie była bardzo konkretna. Po kontrze Orlik podał do Spacila, ten ograł Lelievelda i ze stoickim spokojem pokonał Letkiewicza z 7 m.
Gospodarze wyrównali w 19. minucie, trochę niespodziewanie, bo nikt nie przypuszczał (łącznie z golkiperem Górnika), że Duarte popisze się taką "bombą" z aż 30 m. W 27. minucie bliski powodzenia był Rodado, który po przechwycie futbolówki uderzył z 7 m obok bramki.
Łęcznianie tymczasem nie zamierzali zasypiać gruszek w popiele. Po chwili Myszor huknął z 20 m i Letkiewicz paradą musiał wybić piłkę zmierzającą pod poprzeczkę. Za moment było już 2-1 dla przedostatniej drużyny w tabeli. Po centrze z lewej strony Hołownia głową z 3 m skierował futbolówkę do siatki.
Krakowianie wyrównali osiem minut później. Po wrzutce Ertlthalera z wolnego, Bożic z 10 m strzałem w "krótki" róg zdołał pokonać Budziłka. A w 41. minucie Ertlthaler trafił z 20 m na 3-2 dla Białej Gwiazdy. Po drodze piłka otarła się o obrońcę, co zmyliło bramkarza.
W II połowie - dla całkowitej odmiany - nie działo się wiele. Górnik dążył do remisu, ale nie stwarzał stuprocentowych sytuacji. Najbardziej gorąco zrobiło się w 90+2. minucie po strzale Orlika i niecelnym rykoszecie...
W końcówce z urazem (barku?) zszedł z boiska Rodado, wcześniej kontuzji doznał W.Biedrzycki.
Statystyka meczu: strzały 18:8, celne 3:3, kornery 13:5, posiadanie piłki 56:44%
W tabeli: 1. Wisła 56 pkt. 2. Śląsk 47. Górnik jest 17. - 20 pkt.