„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników.
Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie!
Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Wasilewski znokautował łokciem rywala, czeka go kara (WIDEO)2012-03-19 07:43:00
W niedzielę liderujący w tabeli Anderlecht Bruksela grał na wyjeździe z ostatnią drużyną - Sint-Truiden i wywalczył zaledwie jeden punkt (2-2). Piszą o tym szeroko belgijskie gazety, ale głównym tematem jest brzydki faul Marcina Wasilewskiego.
Reprezentant Polski na 10 minut przed końcem zaatakował łokciem głowę rywala i wyglądało to mało ciekawie. Peter Delogre na noszach opuścił murawę i został odwieziony do szpitala. - Byłem nieprzytomny przez trzy minuty, nie miałem czucia w nogach i rękach. Na szczęście skończyło się na urazie nosa - powiedział poszkodowany dziennikarzowi "Nieuwsblad".
Arbiter Sam Loeman nie widział brutalnego zagrania, stąd Wasilewski nie ujrzał nawet żółte kartki i grał do końca. Jest jednak pewne, że władze Jupiler League na podstawie zapisu wideo zawieszą gracza na 5-6 tygodni.
Gazeta cytuje trenera Anderlechtu, Ariela Jacobsa. - Widziałem powtórki i tego co zrobił Wasilewski nie możemy tolerować. Wiele razy rozmawiałem z Marcinem na temat jego twardej gry, jednak nie ma zmiany w jego zachowaniu.