Bokser Krzysztof "Diablo" Włodarczyk czuje się coraz lepiej. Specjalnie dla "Faktu" opowiada dlaczego przedawkował leki antydepresyjne i jakie ma plany na przyszłość. Z jedynym obecnie polskim zawodowym mistrzem świata w boksie reporter spotkał się w jego rodzinnym Piasecznie.
Jak się czujesz?
Krzysztof Włodarczyk: – Jestem trochę osłabiony. Schudłem kilka kilogramów. Ważyłem 96–97 kg, teraz mam jakieś 90–91. Ale ogólnie czuję się dobrze. Mogę wziąć za trening. I pewnie tak zrobię. Na razie nie będzie treningu typowo bokserskiego, ale jakieś ćwiczenia kondycyjne, siłownia. To chcę robić. Może gdzieś wyjadę na kilka dni, by w spokoju potrenować.
Dlaczego to zrobiłeś?
– Jestem nadpobudliwy, reaguję emocjonalnie. To był impuls, może wyszło idiotycznie, ale nie żałuję. Niczego w życiu nie żałuję, choć wiem, że w stosunku do najbliższych czasami zachowuję się jak kawał sk... Cóż, stało się i tyle.
Co teraz?
– Będę musiał sobie pewne rzeczy wyjaśnić. Nie wiem, czy to dobry pomysł, ale może powinienem z żoną, tylko we dwoje, gdzieś daleko na kilka dni wyjechać. Na przykład na Hawaje. Chcę wszystko wyprostować.
Będziesz się leczyć?
– Chcę współpracy z psychologiem, z psychiatrą. Jestem z nimi umówiony. Przez najbliższy tydzień będę mieć spotkania. Co potem, zobaczymy. Mam nadzieję, że się pozbieram. To mój problem i muszę go rozwiązać.
Cały wywiad w dzisiejszym "Fakcie"