PRZEGLĄD PRASY. Swoich sympatii nie zmienię. Nie wyprę się tego, że jestem kibicem Wisły i mam korzenie w Ruchu Chorzów - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Marcin Baszczyński, były piłkarz Wisły Kraków, który od nowego sezonu będzie grał w Polonii Warszawa.'
- Temat pojawił się przy okazji meczu Wisły z Polonią. Wychodziłem ze stadionu razem z trenerem Jackiem Zielińskim, który zapytał, jak wygląda moja sytuacja klubowa. Powiedziałem, że zawsze możemy porozmawiać. Już następnego dnia odebrałem telefon i usłyszałem konkrety - mówi o kulisach rozmów kontraktowych Marcin Baszczyński.
Czy kibice Polonii zaakceptują legendę Wisły Kraków w swoim klubie? - Z tym może być różnie, bo wiadomo, że fani Czarnych Koszul nie za bardzo sympatyzują z Wisłą i na odwrót. Chcę, by oni zaakceptowali piłkarza, który dobrze wykonuje swoją robotę na boisku. Swoich sympatii nie zmienię. Nie wyprę się tego, że jestem kibicem Wisły i mam korzenie w Ruchu Chorzów. W moim sercu nie ma już miejsca na żaden inny zespół - odpowiada Baszczyński.
Piłkarz mówi także, że wie, iż za jego powrotem do Wisły byli dyrektor sportowy i trener klubu, ale transfer zablokowano wyżej - w gronie członków zarządu.
Iza Koprowiak, Przegląd Sportowy