W wywiadzie udzielonemu „ Przeglądowi Sportowemu” trener siatkarek Banku BPS Fakro Muszyna Bogdan Serwiński krytykuje Polski Związek Piłki Siatkowej. Uważa za niedopuszczalne, że większość reprezentantek pojawiła się w klubie dopiero na cztery dni przed początkiem rozgrywek. – W tym roku to rzeczywiście była jakaś parodia. Większość zawodniczek wróciła z reprezentacji cztery dni przed inauguracją rozgrywek. Nie mogę zrozumieć jak to możliwe, że ludzie zarządzający siatkówką nie liczą się z interesami klubów - mówi Serwiński.
Szkoleniowiec aktualnych wicemistrzyń Polski proponuje, aby najbardziej zmęczone zawodniczki mogły spokojnie wyleczyć kontuzje i zregenerować siły, bo grając we wszystkich imprezach mogą nie wytrzymać obciążeń.- Najważniejsze są mistrzostwa Europy i kwalifikacje olimpijskie- uważa Bogdan Serwiński.
Trener Serwiński dodaje , że rozmawiał o tym problemie z trenerem reprezentacji Jerzym Matlakiem.- Rozmawialiśmy z Jurkiem Matlakiem kilka razy, ale mam wrażenie, że nikt nie słucha tego, co mam do powiedzenia. Współpraca kuleje, a sytuacja naprawdę staje się bardzo trudna- przyznaje.
Kamil Drąg, Przegląd Sportowy