34. kolejka Polskiej Ligi Hokejowej nie była szczęśliwa dla małopolskich drużyn. Cracovia przegrała u siebie z GKS Tychy, a Unia w Jastrzębiu, ale dopiero po dogrywce.
Cracovia - GKS Tychy 2-5 (2-1, 0-2, 0-2)
0-1 Janoš - Parzyszek - Baranyk 5:48
1-1 L. Laszkiewicz - Dudaš 17:23
2-1 Valčak - Fojtik 18:26
2-2 Jakeš - Šimiček 23:42 (w przewadze)
2-3 Da Costa - Csorich 31:27
2-4 Łopuski - Bagiński - Wanacki 44:07
2-5 Šimiček - Csorich 59:46 (4 na 3 do pustej bramki)
Sędziowali: Zbigniew Wolas - Mariusz Pilarski, Grzegorz Cudek (wszyscy z Oświęcimia). Kary: 8 - 8 min. Widzów 1300.
CRACOVIA: Radziszewski - Kłys (2), Besch (2); L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz (2) - Dudaš, Witowski; Dvořak, Valčak, Fojtik - A. Kowalówka, Sznotala; Piotrowski, S. Kowalówka (2), Chmielewski - Zieliński, Horowski; Kmiecik, Rutkowski, Kostecki.
GKS: Witek - Jakeš, Dutka (2); Woźnica, Šimiček, Bagiński (2) - Sokół, Kotlorz; Baranyk, Parzyszek (4), Janoš - Csorich, wanacki; Łopuski, Da Costa, Bernat - Majkowski, Zion; Guzik, Galant, Witecki.
Mecz w Krakowie znów rozpoczął się o godz. 19.30, ale frekwencji to nie zwiększyło. Początek należał do gości, którzy szybciej operowali krążkiem i stwarzali więcej sytuacji. I to tyszanie objęli prowadzenie po szybkiej akcji Janoša, który wymienił podanie z Parzyszkiem i huknął nie do obrony. W 18 minucie Witek nie złapał "gumy" po uderzeniu Dudaša i Leszek Laszkiewicz zdążył z dobitką. Po upływie 63 sekund "Pasy" prowadziły 2-1; strzelał Fojtik, a Valčak skierował krążek do pustej bramki. W obu przypadkach nie popisał się tyski bramkarz, który dzisiaj zastępował Sobeckiego.
W drugiej tercji nadal trwała zacięta walka i gorąco było pod obiema bramkami. Do wyrównania doprowadził Jakeš w chwili, gdy na ławce kar przebywał Kłys. Po rozegranym "zamku" kotłowało się przed świątynią Radziszewskiego i wreszcie krążek znalazł drogę do siatki. Później fatalnie interweniował "Radzik", który przepuścił "gumę" między nogami po strzale Da Costy z prawej strony linii niebieskiej.
Losy spotkania zostały praktycznie rozstrzygnięte na początku ostatnie odsłony. Nie wykorzystał świetnej okazji na wyrównanie Kmiecik i od razu poszła kontra prawą stroną. Bagiński zagrał do Łopuskiego, a ten mocno strzelił i Radziszewski nie zdołał złapać krążka do raka.
W końcówce trener gospodarzy, Rudolf Rohaček, próbował coś zmienić. Na 1 minutę i 47 sekund przed syreną wziął czas, a na 58 sekund ściągnął golkipera w momencie, gdy ukarany został Parzyszek. "Pasy" tego nie wykorzystały, a na dodatek straciły gola; Šimiček trafił do pustej siatki.
(AnGo)
W innych niedzielnych meczach:
JKH GKS Jastrzębie-Zdrój - Aksam Unia Oświęcim 3-2 (0-0, 2-1, 0-1 - 1-0) po dogr.
1-0 Kral - Danieluk - Prochazka 23:19
1-1 Jakubik - Sarnik - Tabaček 24:40
2-1 Danieluk - Górny 36:50
2-2 Modrzejewski 49:36
3-2 Urbanowicz - Prochazka 64:44
KH Sanok - Zagłębie Sosnowiec 3-1 (0-0, 0-0, 3-1)
1. KH Sanok 32 78 143-82
2. GKS Tychy 31 61 135-89
3. Jastrzębie 31 58 119-88
4. Cracovia 31 48 122-98
5. Unia 31 45 99-116
6. Katowice 31 40 101-94
7. Zagłębie 31 12 68-177
8. Nesta Toruń 14 5 24-67
Następna kolejka w piątek, 18 stycznia: Zagłębie - Cracovia, GKS Tychy - Unia, JKH GKS Jastrzębie-Zdrój - KH GKS Katowice.
(AnGo)