Po dwutygodniowej przerwie, spowodowanej występami reprezentacji na turnieju IIHF w Rumunii, wznowiła rozgrywki Polska Liga Hokeja. W meczach 28. kolejki kończącej V rundę Cracovia wygrała z Zagłębiem, a Unia uległa Tychom.
Aksam Unia - GKS Tychy 4-6 (2-2, 0-1, 2-3)
0-1 Galant – Guzik – Kotlorz 3.45
1-1 Jaros – Gabryś 8.20, w przewadze
1-2 Janosz - Baranyk 12.40
2-2 Jaros – Skrzypkowski – Rzeszutko 16.06
2-3 Galant – Kotlorz – Witecki 34.21, w osłabieniu
3-3 Tabaček – Piekarski – Sarnik 43.06
3-4 Bernat – Bagiński – Jakesz 52.18
3-5 Janosz – Parzyszek – Baranyk 52.52
4-5 Rzeszutko – Różański 57.35
4-6 Parzyszek – Janosz 57.50
Sędziował Sebastian Kryś z Katowice. Kary: 12 (w tym kara techniczna) – 14 minut. Widzów 2000.
UNIA: Fikrt – Nikolov (2), Kasperczyk, Rzeszutko (2), Stachura, Różański – Gabryś, Piekarski, Sarnik, Tabaček, Jakubik (2) – Połącarz (4), Skrzypkowski, Modrzejewski, Adamus, Jaros oraz Wojtarowicz, Fiedor.
GKS: Sobecki – Dutka (4), Jakeš, Bagiński, Simiček, Woźnica – Zion (2), Csorich (2), Janosz, Galant, Witecki – Sokół (2), Kotlorz (2), Baranyk, Parzyszek, Guzik (2).
Gospodarze gonili tyszan, ale kiedy trafiała się okazja do przejęcia inicjatywy, nie potrafili wziąć sprawy w swoje ręce. Tal było w 30 min, przy stanie 2-2, kiedy Michał Kasperczyk, mając przed sobą tylko bramkarza, uderzył nad poprzeczką. Idealnym podaniem popisał się Jarosław Rzeszutko.
Potem, w 46 minucie, przy stanie 3-3, powracający z ławki kar junior Fiedor przejął podanie od Gabrysia, stając do pojedynku sam na sam z Sobeckim, który jednak przegrał.
Oświęcimianie w 46 s otrzymali dwa ciosy i choć na chwilę wrócili do gry, manewr w wycofaniem bramkarza przyniósł im utratę szóstej bramki.
– Dwie szybko stracone w trzeciej tercji bramki podcięły nam skrzydła – ocenił Tomasz Piątek, trener Unii.
– Cieszy wygrana, bo odniesiona bez drugiego ataku, a w dodatku od drugiej tercji nie mógł wystąpić Roman Simicek – ocenił Petr Kremen, trener GKS.
Jacek Filus
Cracovia - Zagłębie Sosnowiec 6-1 (1-1, 3-0, 2-0)
1-0 A. Kowalówka - Słaboń - L. Laszkiewicz 8:25
1-1 Podsiadło - Kuc 10:02 w przewadze
2-1 Piotrowski - A. Kowalówka - Chmielewski 23:39 w przewadze
3-1 Besch - Witowski - Kostecki 24:38
4-1 Dvořak - Valčak - Fojtík 31:50
5-1 Fojtik - Valčak - Besch 44:51
6-1 Słaboń - D. Laszkiewicz - Kłys 46:45 w przewadze
Sędziowali: Sebastian Molenda (Tychy) – Grzegorz Cudek, Mariusz Pilarski (obaj Oświęcim). Kary: 20 (w tym 2 min kary techn. i 10 min dla Valčaka za niesportowe zachowanie) – 6 min. Widzów 1200.
CRACOVIA: Radziszewski – Kłys, Besch; L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz – Witowski, Dudaš (4); Valčak (10), Dvořak, Fojtik – A. Kowalówka (2), Noworyta; Chmielewski, S. Kowalówka, Piotrowski (2) – Myjak, Zieliński; Kmiecik, Rutkowski, Kostecki.
ZAGŁĘBIE: Nowak – Kulik, Jaskólski (2); Szewczyk, Cychowski (2), Dołęga – Kuc, Duszak; M. Kozłowski, T. Kozłowski, Podsiadło – Działo, Kurz; Majoch, Nahuńko, Baca (2) – Jaskólski, Twardy, Kołodziej.
"Pasy" w pełni się zrewanżowały za sosnowiecką wpadkę z poprzedniej rundy, kiedy to uległy Zagłębiu 4-7. Dzisiaj szczególnie dobrze krakowianie zagrali w drugiej tercji.
W trzecim piątkowym meczu:
HC GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 4-1 (1-0, 1-1, 2-0)
1. KH Sanok 26 68 120-60
2. Jastrzębie 26 49 99-73
3. GKS Tychy 26 49 106-77
4. Cracovia 26 42 107-78
5. Unia 26 36 76-100
6. Katowice 26 33 79-76
7. Zagłębie 26 12 59-139
8. Nesta Toruń 14 5 24-67
W niedzielę grają: Unia - Zagłębie, Jastrzębie - Tychy, Katowice - KH Sanok.
(gst)