Po czterech kolejnych porażkach hokeiści Cracovii wreszcie się przełamali i pokonali wicelidera PLH 5-2! Unia Oświęcim przegrała w Katowicach po serii rzutów karnych.
Cracovia - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 5-2 (1-1, 4-0, 0-1)
0-1 Kapica - Dąbkowski 9:48
1-1 Słaboń - Besch 12:59 w przewadze
2-1 L. Laszkiewicz - Dudaš 22:38
3-1 Dvořak - Valčak 33:12
4-1 Valčak 37:49
5-1 Chmielewski 38:42
5-2 Sulka - Salamon - Maciej Rompkowski 44:14
Sędziowali: Tomasz Radzik – Tomasz Przyborowski (obaj Krynica-Zdrój), Marcin Młynarski (Myślenice). Kary: 12 – 6 min. Widzów 900.
CRACOVIA: Radziszewski – Kłys, Besch (2); L. Laszkiewicz, Słaboń (2), D. Laszkiewicz – Witowski, Dudaš (2); Valčak, Dvořak, Fojtik (2) – Myjak, Noworyta (2); Chmielewski, S. Kowalówka, Piotrowski – A. Kowalówka, Zieliński (2); Kmiecik, Rutkowski, Kostecki.
JKH: Kosowski – Zatko (2), Górny; Danieluk, Kral (2), Bordowski - Labryga, Bryk; Kogut, Słodczyk, Kulas – Dąbkowski (2), Mateusz Rompkowski; Sulka, Maciej Rompkowski, Kapica – Pastryk, Salamon, Kąkol.
Trener Rudolf Rohaček pozmieniał pary obrońców we wszystkich formacjach, co miało polepszyć postawę defensywną krakowian. I trzeba przyznać, że roszady znacznie poprawiły jakość gry. Goście, którzy mają problemy kadrowe, w niedzielę wysoko ulegli na własnej tafli KH Sanok 2-8, a dzisiaj nie mieli wiele do powiedzenia w potyczce z "Pasami".
W 10 minucie Valčak pojechał sam na bramkarza i został sfaulowany; podyktowanego rzutu karnego jednak nie wykorzystał. Po chwili przyjezdni objęli prowadzenie po strzale z bliska Kapicy; sytuacja była na tyle dynamiczna, że sędzia główny potrzebował kilku sekund, aby wskazać na środek.
Dominacja Cracovii rozpoczęła się po wyrównującym trafieniu Słabonia; gospodarze grali w przewadze (na karze Zatko), Besch huknął z linii niebieskiej, a środkowy pierwszego ataku umieścił krążek pod poprzeczką.
Druga tercja była koncertowa w wykonaniu "Pasów", a efektem tego cztery gole. Najpierw Leszek Laszkiewicz ograł Kosowskiego, następnie trafił Dvořak po zagraniu zza bramki Valčaka, a później ten drugi wykorzystał sytuację jeden na jeden. Przed końcem odsłony Chmielewski odebrał "gumę" Kapicy i z prawej strony trafił w górny róg. Przynajmniej w dwóch przypadkach nie popisał się reprezentacyjny golkiper z Jastrzębia i nie pomógł swojej drużynie.
W ostatnich 20 minutach krakowski zespół nie forsował już tempa, ale miał mecz pod kontrolą. Na dodatek goście nie potrafili wykorzystać żadnej z przewag, a bez tego trudno myśleć o korzystnym rezultacie. Jedynego gola tej części gry strzelił z dobitki Sulka, ale ułatwili mu zadanie defensorzy "Pasów".
(AnGo)
HC GKS Katowice - Unia Oświęcim 3-2 (2-0, 0-2, 0-0 - 0-0, karne 1-0)
1-0 Komorski - Śmiełowski 4:22
2-0 Kalinowski - Valušiak 19:59
2-1 Rzeszutko - Nikolov - Różański 30:34 w przewadze
2-2 Modrzejewski - Jaros 32:40
W zespole z Oświęcimia debiutował Piotr Sarnik, który rozwiązał umowę z Zagłębiem.
KH Sanok - GKS Tychy 5-4 (2-1, 2-1, 1-2)
1. KH Sanok 25 65 114-57
2. Jastrzębie 24 46 95-69
3. GKS Tychy 24 43 92-68
4. Cracovia 24 39 96-69
5. Unia 24 36 73-90
6. Katowice 25 30 75-75
7. Zagłębie 24 12 55-127
8. Nesta Toruń 14 5 24-67
W piątek grają: GKS Tychy - Cracovia, Unia - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój, Zagłebie - KH Sanok.
(gst)
Aktualizacja 20:52