We wtorek rozegrana została 10. kolejka Polskiej Ligi Hokejowej. Cracovia wygrała w Katowicach, a Unia uległa w Sanoku, ale dopiero po serii rzutów karnych.
"Pasy" po raz drugi w tym sezonie okazały się lepsze od katowiczan, a sprawę załatwiły w pierwszej tercji. Kontrowersje wzbudził gol Fojtika na 3-1, bowiem został zdobyty równo z syreną. Gospodarze protestowali, ale nic nie wskórali. Później coraz bardziej naciskali gospodarze, zwłaszcza w ostatniej tercji, jednak tego wieczoru Radziszewski bronił jak w transie. W 47 minucie krakowianie rozpoczęli 90-sekundową grę w podwójnym osłabieniu. Przetrzymali to, a po chwili Fojtik był faulowany i sędziowie podyktowali rzut karny. Poszkodowany pojechał na bramkarza mało zdecydowanie i nie zdołał go pokonać. Udało się to wkrótce Leszkowi Laszkiewiczowi, którego obsłużył Słaboń wracający do pierwszego ataku.
HC GKS Katowice - Cracovia 1-4 (1-3, 0-0, 0-1)
0-1 Drzewiecki - Popko 0:48
1-1 A. Kowalówka - S. Kowalówka - Dvořak 12:55
1-2 Dvořak - Piotrowski 15:07
1-3 Fojtik 19:59
1-4 L. Laszkiewicz - Słaboń 51:37 w przewadze
Sędziowali: Paweł Meszyński (Warszawa) - Jacek Bernacki, Piotr Matlakiewicz (obaj Sosnowiec). Kary: 12 - 24 (w tym 10 minut dla A. Kowalówki za niesportowe zachowanie). Widzów 900.
GKS: Kalemba - Bychawki, Cescon, Maćkowiak, Frączek, Bepierszcz - Galant, Bigos, Popko, Chwedoruk, Drzewiecki - Krokosz, Gwiżdż, Brown, Komorski, Wiecki - Śmiełowski, Szymański, Pawlik, Guzik, Grobarczyk.
CRACOVIA: Radziszewski - Sznotala, Besch; L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz - A. Kowalówka, Noworyta; Piotrowski, Dvořak, S. Kowalówka - Kłys, Dudaš; Fojtik, Valčak, Kmiecik - Witowski, Zieliński; Chmielewski, Rutkowski, Ziętara.
KH Sanok - Unia Oświęcim 3-2 (0-0, 0-1, 2-1 - 0-0), karne 1-0
0-1 Tabaček - Nikolov 38:14
1-1 Bartoš - Pociecha - Strzyżowski 44:37
1-2 Różański - Rzeszutko 51:17
2-2 Zapała - Kolusz 59:34
3-2 Bartoš 65:00 (decydujący karny)
Sędziowali: Sebastian Kryś (Katowice) - Grzegorz Klich, Marek Wieruszewski (obaj Sosnowiec). Kary: 6 - 6 min. Widzów 1600.
SANOK: Odrobny - Dronia, Mojżisz; Vitek, Zapała, Kolusz - Kotaszka, Wajda; Vozdecky, Bartosz, Strzyżowski - Kubat, Pociecha; Gruszka, Dziubiński, Malasiński - Bułanowski, Rąpała; Krzak, Milan, Radwański.
UNIA: Fikrt - Urbańczyk, Nikolov; Homko, Różański, Rzeszutko - Prokopczik, Piekarski; Adamus, Tabaček, Wojtarowicz - Połącarz, Modrzejewski; Adamus, Stachura, Łucznikow oraz Fiedor, Jaros, Piotrowicz.
Po dwóch wygranych oświęcimianie w dobrych nastrojach pojechali do Sanoka i napędzili mistrzowi kraju sporo strachu. Unici jeszcze na 26 sekund przed syreną kończącą trzecią tercję prowadzili 2-1. Gospodarze wyrównali po wycofaniu bramkarza i wpuszczeniu na lód dodatkowego gracza. Dogrywka nie przyniosła zmiany rezultatu, więc doszło do rzutów karnych, w których skuteczniejsi byli sanoczanie.
W pozostałych meczach:
Nesta Toruń - JKH GKS Jastrzębie-Zdrój 2-3 (1-0, 1-1, 0-2)
Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy 1-2 (0-2, 0-0, 1-0)
1. KH Sanok 12 29 59-35
2. Jastrzębie 10 25 42-23
3. Cracovia 10 21 45-25
4. GKS Tychy 10 19 35-27
5. Katowice 10 14 41-31
6. Unia 10 13 33-46
7. Zagłębie 11 5 23-53
8. Nesta Toruń 11 0 20-58
W piątek grają:
Unia - Cracovia
Zagłębie Sosnowiec - HC GKS Katowice
GKS Tychy - Nesta Toruń
JKH GKS Jastrzębie-Zdrój - KH Sanok
(gst)