W środę hokeiści Cracovii ponownie wygrali w Oświęcimiu półfinałowy mecz play-off z Unią i prowadzą w serii 3-0. "Pasy" są więc o krok od finału i kropkę nad "i" mogą postawić już w sobotę.
O miejsca 1-4:
Unia Oświęcim - Cracovia 4-5 (2-1, 1-3, 1-1)
0-1 Prokop - L. Laszkiewicz - Sarnik 11:49
1-1 Tabaček - Řiha - Gabryś 17:24 w podwójnej przewadze
2-1 Tabaček - Zatko - Řiha 19:04
2-2 Kostuch - Prokop 21:29 w przewadze
2-3 Kostuch - Dvořak - Witowski 30:48 w osłabieniu
2-4 Sarnik - Słaboń - Witowski 32:03
3-4 Krajči - Urbańczyk - Noworyta 36:21
4-4 Łopuski - Zatko - Stachura 46:24
4-5 Słaboń - Kostuch 48:54
Sędziowali: Paweł Meszyński (Warszawa), Maciej Pachucki (Gdańsk) oraz Marcin Młynarski (Myślenice), Tomasz Przyborowski (Krynica-Zdrój). Kary: 12 (w tym 2 min techn.) - 14 min. Widzów 2200.
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 0-3. Kolejny mecz w sobotę w Krakowie (godz. 19, transmisja w TVP Sport).
UNIA: Witek – Noworyta, Piekarski; Łopuski, Prohazka, Stachura - Gabryś, Połącarz (4); Jaros (2), S. Kowalówka (2), Wojtarowicz - Urbańczyk, Zatko; Řiha (2), Tabaček, Krajči - Modrzejewski , Jakubik, Valušiak.
CRACOVIA: Radziszewski - Wajda (2), Besch (6); L. Laszkiewicz, Słaboń, Sarnik - Prokop, Kulik (4); Martynowski, Dvořak, Kostuch - A. Kowalówka (2), Witowski; Sucharski, Rutkowski, Piotrowski - Kosidło, Biela, Chmielewski.
W Cracovii zabrakło Immonena i Sznotali. Unia w tym samym składzie, ale z lekkimi roszadami. Do Łopuskiego i Prohazki wszedł Stachura zamiast słabiutkiego wczoraj Valušiaka.
Unici mieli więcej z gry, przeważali, ale na przeszkodzie stanął po raz kolejny dobrze dysponowany Radziszewski. "Pasy" znów zadziwili skutecznością.
Unia przegrywała 0-1, 2-4 i udawało jej się doprowadzać do wyrównań. W końcówce oświęcimianie grali w przewadze i bez bramkarza, jednak goście nie dali sobie strzelić gola. - Radziszewski i Kostuch byli w moim zespole najlepsi - mówił po spotkaniu trener Rudolf Rohacek.
Szczególnie zaimponował Kanadyjczyk z polskim paszportem, który strzelił efektowne gole. Wrócił do Cracovii po kilkumiesięcznej przerwie i co poniektórzy wyśmiewali to posunięcie twierdząc, że pracując na budowie w Kanadzie w play-off nic nie pokaże. Okazuje się, że w polskiej lidze błyszczy... Tym razem nie miał najlepszego dnia bramkarz Witek, a szczególnie nie popisał się przy pierwszym trafieniu gości.
JKH GKS Jastrzębie-Zdrój - KH Sanok 0-2 (0-0, 0-1, 0-1)
0-1 Gruszka 38:20
0-2 Strzyżowski - Krzak 51:04
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 0-3
O miejsca 5-8:
MMKS Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 1-4 (0-0, 1-3, 0-1)
1-0 Ziętara - Jastrzębski - Łabuz 27:19,
1-1 Ciura - Majkowski - Witecki 30:14 4 na 4
1-2 Pasiut 31:03
1-3 Majkowski - Galant 36:53
1-4 Parzyszek - Sokół 50:25 4 na 4
Sędziowali: Zbigniew Wolas – Artur Hyliński (obaj Oświęcim), Jacek Bernacki (Sosnowiec). Kary: 16- 18 min. Widzów 600.
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 0-3
MMKS: Rajski – Sulka, Dutka; Różański, Neupauer, Kmiecik – K. Kapica, Łabuz; Bomba, Jastrzębski, Ziętara - R. Mrugała, W. Bryniczka; Michalski, Wielkiewicz, Ćwikła – Landowski, Gacek; Szumal, Puławski, Wcisło.
GKS: Sobecki – Wanacki, Gwiżdż; Woźnica, Pasiut, Bagiński – Mejka, Sokół; DaCosta, Parzyszek, M. Kozłowski – Majkowski, Ciura; T. Kozłowski, Galant, Witecki.
Nesta Toruń - Zagłębie Sosnowiec 2-4 (0-0, 2-3, 0-1)
Stan rywalizacji do czterech zwycięstw: 1-2
(gst)