W niedzielny wieczór rozegrano 28. kolejkę Polskiej Ligi Hokejowej. W najciekawszym spotkaniu oświęcimska Unia wygrała z Cracovią 6-3 i choć jest nadal piąta w tabeli, to ma tylko trzy punkty straty do Jastrzębia i GKS Tychy. Podhale Nowy Targ planowo uległo liderowi z Sanoka 1-5.
Aksam Unia Oświęcim - Cracovia 6-3 (3-0, 1-1, 2-2)
1-0 Wojtarowicz - Jakubik 9:28
2-0 Krajci - Rziha 10:53
3-0 Prochazka – Jaros - Krajci 15:39
3-1 Słaboń – Sarnik - L. Laszkiewicz 26:08, w przewadze
4-1 Gabryś - Rziha 28:50 w podwójnej przewadze
4-2 Prokop – Dworzak 44:.46, w przewadze
4-3 Słaboń - L. Laszkiewicz 48:48
5-3 Łopuski - Zatko 52:09
6-3 Jaros – Łopuski - Noworyta 55:59, w przewadze
Sędziowali: Maciej Pachucki z Gdańska oraz Mariusz Smura i Leszek Kubiszewski z Katowic. Kary: 10 - 39 minut (w tym 5+20 dla Bescha ze niesportowe zachowanie oraz kara techniczna). Widzów: 3300.
AKSAM: Zborowski – Piekarski (2), Noworyta, Łopuski, Prochazka, Jaros – Zatko (2), Urbańczyk, Krajci, Tabaczek (2), Rziha – Połącarz, Gabryś, Valusiak (2), Jakubik, Wojtarowicz – Modrzejewski, S. Kowalówka, Stachura (2).
CRACOVIA: Raszka – Wajda (2), Besch (2+5+20), Sarnik (2), Słaboń, L. Laszkiewicz – Immonen (2), Prokop (2), Lenius (2), Dvorak, Kosidło – Dulęba, A. Kowalówka, Martynowski, Biela, Piotrowski – Witowski, Kulik, Cieślicki, Rutkowski, Postek.
Przez moment wydawało się, ze krakowianie powtórzą wyczyn z pierwszej wizyty w Oświęcimiu, kiedy w końcówce przechylili szalę na swoją stronę. W trzeciej partii, w ciągu zaledwie 122 s doprowadzili do stanu 4-3. – Wtedy jednak złapaliśmy niepotrzebne kary – tłumaczył Rudolf Rohaczek, trener krakowian. – Zamiast szukać remisu musieliśmy się bronić, co nam się zresztą nie udało, bo piąta bramka Mikołaja Łopuskiego przesądziła o wygranej oświęcimian. Szkoda, bo po pierwszej słabej tercji w naszym wykonaniu, i wyrównanej drugiej, w ostatniej mieliśmy więcej z gry, ale w hokeju gra się na bramki.
– Po piątkowej porażce w Tychach mieliśmy zebranie, którego efekt kibice widzieli, zwłaszcza w pierwszej tercji posłaliśmy przeciwnika na deski – ocenił Charles Franzen, trener oświęcimian. – Właśnie ta odsłona, jak się później okazało, rozstrzygnęła o losach spotkania.
Dla krakowian wyprawa do Oświęcimia przypominała wyścig na dochodzenie. Po strzeleniu pierwszej bramki przed Damiana Słabonia, który wygrał pojedynek ze Krzysztofem Zborowskim, w 28 min przyszło im się bronić przez dwie minuty w podwójnym osłabieniu, bowiem w jednej akcji kary zarobili Nicola Besch z Patrykiem Wajdą. Jednak w tym okresie gospodarze zdobyli tylko jedną bramkę i dlatego w ostatniej części „Pasy” raz jeszcze poderwały się do walki.
Jednak pieczęć na wygranej oświęcimian postawił Mikołaj Łopuski, który uderzeniem w przeciwległy róg zaskoczył Odrieja Raszkę. Ten tak nieszczęśliwie się ustawił, że odsłonił cały róg, więc oświęcimianin nie musiał się wysilać z trafieniem do siatki.
Było to pierwsze w tym sezonie zwycięstwo hokeistów Unii nad Cracovią. Oświęcimianie nadal walczą o miejsce w pierwszej „czwórce”. – Wygraliśmy i tylko to się liczy, ale już myślimy o wtorkowym meczu u siebie z Zagłębiem – skwitował Charles Franzen.
Jacek Filus
MMKS Podhale Nowy Targ - KH Sanok 1-5 (0-2, 0-1, 1-2)
0-1 Maciejewski - Skrzypkowski - Mermer 13:52
0-2 Kolusz - Mojžiš 18:19
0-3 Malasiński - Rąpała 27:33
0-4 Malasiński - Kolusz 49:47 w osłabieniu
0-5 Radwański - Skrzypkowski 51:09
1-5 Sulka - Wielkiewicz - Ćwikła 52:55
Sędziował Tomasz Radzik z Nowego Sącza oraz Marcin Młynarski (Sosnowiec) i Tomasz Przyborowski (Krynica-Zdrój).Kary: 2 – 16 min. Widzów 1000.
MMKS: Niesłuchowski – K. Kapica, Sulka, Różański, Czuy, Ziętara – W. Bryniczka, Łabuz, Kmiecik, Neupauer, Bomba – Landowski, Gacek, Michalski, Wielkiewicz, Szumal oraz Ćwikła.
SANOK: Odrobny – Mojžiš, Dronia, Vozdecky, Zapała, Kolusz – Rąpała, Kotaška, Gruszka, Dziubiński, Malasiński – Guričan, Kubat, Vitek, Krzak, Strzyżowski – Skrzypkowski, Maciejewski, Radwański, Milan, Mermer.
W pozostałych meczach:
JKH GKS Jastrzębie-Zdrój - Zagłębie Sosnowiec 5-4 (1-1, 1-0, 2-3 - 1-0) po dogr.
Nesta Toruń - GKS Tychy 2-4 (0-0, 0-1, 2-3)
1. KH Sanok 28 65 147- 66
2. Cracovia 28 55 151- 97
3. Jastrzębie 28 53 107- 88
4. GKS Tychy 28 53 96- 65
5. Unia 28 50 118- 89
6. Zagłębie 28 28 84-119
7. Nesta Toruń 28 18 65-158
8. Podhale 28 14 72-158
We wtorek grają: GKS Tychy - Cracovia, Unia - Zagłębie, Nesta Toruń - Podhale, Jastrzębie - KH Sanok.
gst