Hokejowa reprezentacja Polski w słabym stylu zakończyła udział w turnieju Euro Ice Hockey Challenge. Dzisiaj w rumuńskim Miercurea-Ciuc uległa mocno osłabionej Ukrainie 0-2, a to oznacza, że już nie ma szans na pierwsze miejsce.
Na 31 sekund przed końcową syreną zjechał do boksu bramkarz Kamil Kosowski i wówczas ukraiński zespół strzelił drugiego gola po asyście... golkipera. "Biało-czerwoni" grali wyjątkowo nieskutecznie, a bez tego trudno wygrywać.
Do zakończenia turnieju pozostały dwa mecze: Rumunia - Węgry (piątek) i Rumunia - Ukraina (sobota).
Ukraina - Polska 2-0 (0-0, 1-0, 1-0)
1-0 Nawarenko - Bondariew - Pastuch 23:32
2-0 Pastuch - Napnienko 59:51 do pustej bramki
Strzały: 27 - 26. Kary: 8 - 14 min.
POLSKA: Kosowski – Sulka, Wajda; L. Laszkiewicz, Słaboń, Sarnik – Csorich, Dronia; Kolusz, Zapała, Malasinski – Dąbkowski, Rompkowski; Urbanowicz, Rzeszutko, Danieluk – Skrzypkowski, Neupauer; Gruszka, Dziubiński, Bernat.
(gst)