W piątkowy wieczór rozegrane zostały awansem dwa mecze Polskiej Ligi Hokejowej. Cracovia pewnie i wysoko wygrała w Toruniu, natomiast po raz kolejny zjechały z lodu pokonane "Szarotki". Nowotarżanie ulegli we własnej hali KH Sanok, który prowadził po dymisji Milan Jančuška jego asystent Marek Ziętara.
Nesta Toruń - Cracovia 2-8 (0-4, 1-2, 1-2)
0-1 D. Laszkiewicz - Słaboń 2:52
0-2 Słaboń - L. Laszkiewicz 14:03 w osłabieniu
0-3 Słaboń - D. Laszkiewicz - L. Laszkiewicz 16:13 w przewadze
0-4 Prokop - Kosidło 19:28
1-4 Bluks - Bomastek 23:46
1-5 Chmielewski - Sucharski 30:10
1-6 L. Laszkiewicz 38:47
1-7 L. Laszkiewicz - Słaboń - Sarnik 41:02
2-7 Pieniak - Połącarz 43:18
2-8 Chmielewski - Martynowski - Lenius 46:19
Sędziowali: Dzięciołowski (Bydgoszcz) - Moszczyński, Szachniewicz (obaj Toruń). Kary: 10 - 18 min.
TORUŃ: Plaskiewicz (20:01 Witkowski) - Bluks, Gaisins; Bomastek, Kuchnicki, Marmurowicz - Smeja, Maj; Jankowski, Dzięgiel, Minge - Porębski, Lidtke; Połącarz, Kalinowski, Chrzanowski oraz Huzarski, Gimiński; Husak, Winiarski, Pieniak.
CRACOVIA: Radziszewski - Sznotala, Besch; L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz - Prokop, Dulęba; Sarnik, Rutkowski, Kosidło - Wilczek, Kulik; Chmielewski, Sucharski, Martynowski - Lenius, Wajda, Biela, Piotrowski.
W ciągu zaledwie pięciu dni dwukrotnie Cracovia pojechała do Torunia. To dzisiejsze spotkanie rozegrano awansem, bowiem pod koniec listopada "Pasy" polecą do Doniecka na półfinałowy turniej Pucharu Kontynentalnego.
Pierwszą podróż do Grodu Kopernika krakowianie zakończyli wprawdzie zwycięsko, ale dopiero po rzutach karnych. Dzisiaj nie było wątpliwości kto jest lepszy i już po pierwszej tercji goście wysoko prowadzili. Co więcej, strzelili nawet gola w osłabieniu, kiedy na ławce kar przebywał Biela.
Na początku drugiej odsłony Sarnik zdobył piątego gola dla Cracovii, ale po analizie wideo nie został on uznany. I choć po chwili Bluks strzałem z linii niebieskiej zaskoczył zasłoniętego Radziszewskiego, to przyjezdni odpowiedzieli dwoma trafieniami. Szczególnej urody był szósty gol; Leszek Laszkiewicz po solowej akcji wyjechał zza bramki i technicznym uderzeniem nie dał szans rezerwowemu Witkowskiemu.
W trzeciej tercji Leszek Laszkiewicz dorzucił jeszcze jedno trafienie i zakończył spotkanie - podobnie jak jego partner z pierwszego ataku Damian Słaboń - z dwoma golami i dwoma asystami.
MMKS Podhale Nowy Targ - KH Sanok 3-7 (1-1, 0-3, 2-3)
0-1 Zapała - Vozdecky 0:39
1-1 Różański - Ziętara 6:49
1-2 Dziubiński - Vitek 29:01
1-3 Zapała - Mojžiš 31:14 w osłabieniu
1-4 Vitek - Dziubiński 36:57
2-4 Różański - Bomba 42:52
2-5 Kotaska - Bomba 44:04 w podwójnej przewadze
3-5 Budaj 51:23
3-6 Vitek - Vozdecky - Zapała 56:23
3-7 Malasiński - Dziubinski 57:19
1. GKS Tychy 10 25 35-20
2. Jastrzębie 10 23 39-21
3. Cracovia 12 22 63-36
4. KH Sanok 11 21 47-30
5. Unia 10 16 47-31
6. Nesta Toruń 11 10 28-54
7. Podhale 12 6 31-75
8. Zagłębie 10 6 30-53
Następne mecze we wtorek, 11 października.
(gst)