Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > V liga
KO Kraków II: Srogi rewanż Garbarni za jesienną porażkę2014-06-08 11:25:00

Garbarnia Kraków - Piast Wołowice 7-0 (5-0)

1-0 Adrian Fedoruk 13

2-0 Konrad Kuliszewski 14

3-0 Adrian Fedoruk 38

4-0 Mateusz Ząbczyk 40

5-0 Mateusz Ząbczyk 45

6-0 Konrad Kuliszewski 58

7-0 Konrad Kuliszewski 70

Sędziowali (dobrze): Paweł Kukla oraz Łukasz Ścigalski i Kamil Rudkowski.

Mecz bez kartek.

GARBARNIA II: Piotr Syrek - Jan Zygmunt, Jakub Kopeć, Marcin Mucha, Paweł Rojek - Przemysław Gruchacz (78 Marcin Marut), Jan Barabasz (70 Łukasz Machno), Artur Krzeszowiak, Adrian Fedoruk (70 Dawid Palej) - Mateusz Ząbczyk (46 Amadeusz Bufnal), Konrad Kuliszewski.

PIAST: Grzegorz Bębenek (46 Jakub Gędłek) - Daniel Morawski, Hubert Owca, Tomasz Kielar, Szymon Budziaszek, Przemysław Mitana, Grzegorz Korczek, Grzegorz Widor (75 Mirosław Gaweł), Jakub Kurzeja, Mateusz Hajduga (46 Rafał Tomczak), Konrad Łęcki.


Druga drużyna Garbarni, aplikując Piastowi siedem goli, wzięła na Rydlówce srogi rewanż za jesienną porażkę w Wołowicach. W tamtym spotkaniu także padło siedem bramek, ale wynik brzmiał 5-2 dla Piasta. Po dwóch niespodziewanych porażkach z Kmitą 0-5 i Podgórzem 1-3, Brązowi zaprezentowali dziś na własnym boisku ciekawy futbol i wielką ochotę do gry.

 

Wynik otworzył Adrian Fedoruk w 13 minucie. Po indywidualnej akcji stanął w oko w oko z Grzegorzem Bębenkiem i z zimną krwią pokonał go strzałem w krótki róg. W 14 minucie było już 2-0, Konrad Kuliszewski po bardzo ładnej akcji ograł dwóch obrońców gości i nie dał szans bramkarzowi.

W 16 minucie Marcin Mucha pewną interwencją zażegnał niebezpieczeństwo w polu karnym Garbarni, a cztery minuty później Piotr Syrek przeniósł nad poprzeczką strzał Konrada Łęckiego. W 21 minucie po akcji Mateusza Ząbczyka z Konradem Kuliszewskim Przemysław Gruchacz trafił w spojenie. W 24 minucie jeden z piłkarzy Piasta przelobował Syrka z około 30 metrów, ale piłka minęła słupek. W 32 minucie po rzucie rożnym obok słupka główkował Łęcki. W 36 minucie po podaniu Fedoruka Gruchacz z najbliższej odległości strzelił obok słupka. W 38 minucie Fedoruk po przejęciu piłki od przeciwnika strzelił trzeciego gola dla gospodarzy. W 40 minucie Ząbczyk dobił odbitą przez Bębenka piłkę, po strzale Kuliszewskiego.

W 43 minucie  Ząbczyk uruchomił na skrzydle Jana Zygmunta, który wpadł z piłką w pole karne, ale strzelił obok słupka. W 45. Minucie Syrek w ostatniej chwili uprzedził w polu karnym Łęckiego, a po szybkim wyprowadzeniu kontrataku Gruchacz z prawego skrzydła zagrał na 16 metr do Ząbczyka, który kapitalnym, technicznym udezreniem umieścił piłkę w samym okienku bramki Bębenka.

 

W przerwie w bramce Piasta nastąpiła zmiana, Grzegorza Bębenka zastąpił Jakub Gędłek. I kilka razy w drugiej połowie uchronił swój zespół od utraty większej ilości goli. Wyśmienicie zachował się między innymi w 60 minucie, broniąc strzał Kuliszewskiego i parując na korner piłkę po strzale Fedoruka. W 61 i 66 minucie Gędłek sparował na róg piłkę po strzałach Kuliszewskiego.

Mimo dobrej postawy bramkarza gości dwukrotnie jeszcze do bramki trafił Kuliszewski, kompletując hat-tricka. W 58 minucie skorzystał z asysty Gruchacza, a w 70 minucie dogrywał mu piłkę Fedoruk.

W 80 minucie Syrek w dobrym stylu obronił strzał Jakuba Kurzeji. W 85 minucie Gędłek wygrał pojedynek sam na sam z Amadeuszem Bufnalem. W 88 minucie Paweł Rojek potężnie przymierzył z dystansu, Gędłek sparował piłkę na rzut rożny. W 90 minucie Bufnal huknął z 15 metrów, golkiper Piasta znów odesłał futbolówkę na korner.


W ostatniej akcji meczu przed szansą zdobycia honorowego gola dla Piasta stanął Daniel Morawski, ale w sytuacji sam na sam Syrek wykazał zimną krew i nogą wyekspediował piłkę poza boisko. Dobrze prowadzący zawody arbiter Paweł Kukla  nie wznowił już gry i tym samym Młode Lwy odesłały gości z bagażem siedmiu goli.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl


5_garbarnia.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty