Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > V liga
KO II Kraków: Jak Brązowi dostali piątkę od Kmity2014-05-27 22:55:00

GARBARNIA II Kraków – AP KMITA Zabierzów 0-5 (0-2)

0-1 Mirosław Jandura 34

0-2 Piotr Więckowski 36

0-3 Piotr Więckowski 67

0-4 Jakub Wcisło 69

0-5 Patryk Marzec 90

Sędziowali: Paweł Sikora oraz Maciej Koster i Katarzyna Mazanek (KS Kraków). Żółte kartki: Marut, Kuliszewski, Lis - Skórski.

GARBARNIA II: Piotr Syrek - Jan Zygmunt, Sławomir Zygmunt, Artur Krzeszowiak, Kamil Bajołek (17 Dawid Palej) – Łukasz Machno (70 Paweł Lis), Jan Barabasz, Marcin Marut, Przemysław Gruchacz – Amadeusz Bufnal, Konrad Kuliszewski (81 Grzegorz Przysiężniak).

AP KMITA: Michał Nawrot –Tomasz Wysokiński (75 Wojciech Skotnicki), Patryk Szostak, Damian Skwarczeński, Adam Popowicz, Konrad Trólka, Piotr Więckowski (81 Michał Boroń), Mirosław Jandura (78 Dariusz Matacz), Paweł Skórski, Jakub Wcisło, Jan Kowalik (71 Patryk Marzec).


Rezerwa Garbarni, bardzo dobrze spisująca się w dotychczasowych rozgrywkach V ligi, doznała na własnym boisku dotkliwej porażki z AP Kmitą Zabierzów. Jesienią w Zabierzowie także padło pięć goli, ale wtedy wynik brzmiał 3-2 dla zabierzowian.

 

W 6. minucie Syrek przytomnie w ostatniej chwili wyekspediował na korner pikę po strzale głową Jandury. W 8. minucie Gruchacz po podaniu Bufnala strzelił minimalnie nad poprzeczką. W 10. minucie Marut posłał futbolówkę obok słupka, także korzystając z asysty Bufnala. W 11. minucie Gruchacz przymierzył mocno z linii pola karnego, ale Nawrot był na posterunku. W 13. minucie Jan Zygmunt po indywidualnej akcji próbował lobować bramkarza, nieskutecznie. W 22. minucie Kuliszewski trafił obok bramki. W 30. minucie po dograniu Gruchacza Sławomir Zygmunt przegrał pojedynek o górną piłkę z Nawrotem.

 

W 34. minucie po szybkiej zespołowej akcji gospodarzy sam na sam z Nawrotem znalazł się Kuliszewski. Bramkarz Kmity obronił jego strzał i szybkim wyrzutem zapoczątkował kontratak swojego zespołu, który zakończył celnym strzałem Jandura, wykorzystując błąd garbarskiej defensywy. Dwie minuty późnej było już 0-2. Kolejna akcja zabierzowian, po której Więckowski strzałem głową ubiegł w polu karnym interweniującego Syrka.

 

Do przerwy już niewiele się działo, choć jeszcze w 38. minucie Jandura z dystansu posłał piłkę nad poprzeczką, a w 40. minucie Palej znalazł się w dogodnej sytuacji przed Nawrotem, bramkarz gości poradził sobie w tej sytuacji.

 

Druga połowa rozpoczęła się od ataków Młodych Lwów, chcących odrobić straty. Mecz się otworzył, gdyż goście mieli więcej okazji do kontrataków. W 48. minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Maruta z 30 metrów Nawrot ubiegł w polu karnym Kuliszewskiego. W 51. Minucie Skórski główkował tuż nad poprzeczką bramki Garbarni. W 57. minucie Marut nie wykorzystał dobrego podania Kuliszewskiego, piłka przeszła minimalnie nad poprzeczką. W 60. minucie Gruchacz dośrodkował w pole karne do Kuliszewskiego, ten będąc tyłem do bramki próbował zmienić swoje ustawienie i został zablokowany przez obrońców Kmity. W 63. minucie po rzucie wolnym wykonywanym przez Krzeszowiaka Marut nie trafił czysto w piłkę przed bramką Nawrota.

 

W 67. minucie Więckowski po indywidualnej akcji zdobył trzeciego gola dla Kmity. A po dwóch minutach było już 0-4, do bramki trafił Wcisło. Znów, jak w pierwszej połowie, goście zdobywali gole w dwuminutowych odstępach, stuprocentowo wykorzystując stworzone przez siebie okazje.

 

Taki przebieg wydarzeń odebrał Młodym Lwom wszelkie nadzieje na poprawę wyniku, a w ostatniej akcji spotkania gola zdobył jeszcze rezerwowy zawodnik Kmity, Marzec.

 

I tak po pokonaniu między innymi lidera Nowej Proszowianki i wicelidera Kaszowianki, po udanych występach w Pucharze Polski, rezerwa Garbarni zeszła z boiska zdemolowana. Inna sprawa, że po raz pierwszy od dłuższego czasu Brązowi mieli kłopoty z zestawieniem optymalnego składu.

 

Pomiędzy słupkami wystąpił drugi bramkarz drużyny juniorów młodszych, Piotr Syrek, do drugoligowego zespołu Garbarni został powołany Mateusz Ząbczyk, „wykartkował” się w ostatnim spotkaniu z Pozowianką Paweł Rojek, a dodatkowo w 17. minucie z powodu urazu boisko musiał opuścić Kamil Bajołek.


Artur Bochenek

www.garbarnia.krakow.pl




2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty