Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > V liga
KO II Kraków: Młode Lwy mają patent na liderów2014-05-05 20:47:00

Przed tygodniem podopieczni trenera Stanisława Śliwy pokonali na Rydlówce zdecydowanego lidera II grupy krakowskiej Klasy Okręgowej Nową Proszowiankę 3-1, a w kończącą długi majowy weekend niedzielę zwyciężyli na wyjeździe wicelidera – Kaszowiankę 3-2. Oba zwycięstwa zostały odniesione w składzie zaledwie minimalnie wzmocnionym zawodnikami z pierwszego zespołu Garbarni.


KASZOWIANKA Kaszów - GARBARNIA II Kraków 2-3 (1-2)

0-1 Artur Krzeszowiak 12 (głową)

0-2 Mateusz Ząbczyk 23

1-2 Daniel Goczał 40

1-3 Łukasz Cichy 69

2-3 Damian Stolarski 74

Sędziowali (bardzo dobrze): Artur Daniel oraz Mariusz Kucia i Andrzej Wilk (KS Kraków). Żółte kartki: Tomasz Sendor - Marcin Marut, Dawid Palej, Mateusz Ząbczyk. Widzów 250.

KASZOWIANKA: Wolski - Goczał, Stanula, Sendor (82 Kromka), Domański (65 Trojan) - D. Suchan (30 Kuśmierczyk), Armatys (65 Kujda), Zontek, M. Suchan, Stolarski - Kosmal.

GARBARNIA II: S. Ropek – J. Zygmunt, Mucha, Sł. Zygmunt, Senderski – M. Marut (70 Palej), Krzeszowiak, Barabasz (83 Bufnal), Bajołek (35 Gruchacz) – Ząbczyk, Cichy (75 Kuliszewski).


Spotkanie w Kaszowie rozpoczęło się bardzo dobrze dla Brązowych: w 12. minucie po długim crossowym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Przemysława Senderskiego z odległości około 40 metrów Artur Krzeszowiak strzałem głową ulokował piłkę w bramce. W 23. minucie po akcji i dośrodkowaniu Marcina Maruta obrońcy gospodarzy nie upilnowali w polu karnym Mateusza Ząbczyka, który przyjął futbolówkę i podwyższył rezultat.


W 29. minucie rezerwa Garbarni miała doskonałą szansę na tzw. „dobicie rywala”. Ząbczyk zaadresował prostopadłą piłkę do Kamila Bajołka, który ładnie uwolnił się spod opieki obrońcy, jednak nie trafił czysto, w efekcie spudłował.


Pomiędzy 33. a 35. minutą trzy dobre akcje, które mogły im przynieść zmianę rezultatu, przeprowadzili gospodarze. W pierwszej z nich po własnym rajdzie wzdłuż linii końcowej z bardzo ostrego kąta strzelał Goczał, piłka odbiła się od nogi Sławomira Zygmunta i trafiła w słupek, po czym opuściła plac gry na rzut rożny. W pozostałych dwóch obrońcy Garbarni obronną ręką wychodzili z bardzo dużych opresji we własnym polu karnym.


W 40. minucie Kaszowianka zdobyła kontaktową bramkę. Po znakomitym podaniu Sławomira Kuśmierczyka, który ma za sobą czas spędzony w juniorach Garbarni, Goczał ograł w polu karnym jednego z defensorów gości i z ostrego kąta po "długim" rogu ulokował piłkę w siatce.


Po przerwie poczynania piłkarzy obu zespołów zdeterminował wynik. Gospodarze, wspierani przez licznie zgromadzoną widownię, dążyli do wyrównania, Młode Lwy czyhały na kontrę. W 48. minucie po bardzo dobrej akcji M. Suchana i jego dośrodkowaniu w pole karne w porę – dla Garbarzy - został zablokowany Stolarski. W 50. minucie po kontrze Ząbczyk zagrał w pole karne do Przemysława Gruchacza, jednak piłka podskoczyła na nierówności murawy, uniemożliwiając Gruchaczowi oddanie precyzyjnego strzału. W 59. minucie po prostopadłym podaniu z głębi pola sam na sam z Wolskim znalazł się Ząbczyk, ale bramkarz Kaszowianki w dobrym stylu wygrał ten pojedynek.


Napór Kaszowianki narastał, dwukrotnie Trojan był bliski szczęścia pod bramką Garbarni II. W 63. minucie po podaniu Goczała Trojan z 16 metrów z woleja strzelił tuż nad poprzeczką, a minutę później piłka po jego uderzeniu i rykoszecie wyszła na korner.


W 69. minucie Łukasz Cichy otrzymał podanie z głębi pola, przedarł się z piłką w pole karne, gubiąc przy tym dwóch obrońców i po zwodzie huknął lewą nogą z 15 metrów pod poprzeczkę bramki gospodarzy.


W 72. minucie po akcji w tercecie Cichy – Palej – Ząbczyk Jan Zygmunt strzelił nad poprzeczką. W 74. minucie po prostopadłym podaniu Trojana w pole karne wpadł Stolarski i zdobył drugiego gola dla Kaszowianki. Ostatnie minuty to napór Kaszowianki i jeśli Brązowi nie postawili w swojej bramce autobusu, to już o mini-busie może być mowa. Na szczęście dla nich taka taktyka okazała się skuteczna, a po końcowym gwizdku dobrze prowadzącego zawody Artura Daniela to właśnie Młode Lwy mogły podnieść ręce w geście triumfu.


A mieli się z czego cieszyć, zwłaszcza jeśli porówna się warunki bytowe zawodników Garbarni II z piłkarzami Proszowianki i Kaszowianki, dwóch czołowych drużyn tabeli, które zostały ostatnio przez Młode Lwy pokonane. Bo, jeśli mówić o infrastrukturze, to boisko gospodarzy – mimo kilku znaczących korekt - nadal nie zachwyca. Jak powiedział pół żartem, pół serio trener zwycięskiej drużyny Stanisław Śliwa: - „Murawa nie ułatwiła gospodarzom zadania”.


AB, JW (www.garbarnia.krakow.pl)


3.jpg
1.jpg
2.jpg
4.jpg
6.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty