Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > V liga
Odmieniona Bronowianka, Leśnik dalej w zimowym śnie (GALERIA)2014-03-22 21:15:00

Bronowianka pokonała Leśnika Gorenice 3-0 w meczu inaugurującym wiosenną rundę rozgrywek w gr. I V ligi, Kraków.


V Kraków, gr. I: Leśnik Gorenice - Bronowianka Kraków 0-3 (0-2)

0-1 Marcin Hajduk 9
0-2 Bartosz Kiełbus 29
0-3 Marcin Gzyl 65

Sędziował Piotr Król (KS Olkusz). Żółte kartki: Siudut - Gzyl. 

LEŚNIK: Wesołowski - Szymczyk, Drożyński, P. Kondek, Molenda - Szczurek (46 Chechelski), Kwiatkowski, W. Siudut, Kozak, Ścigaj (75 P. Siudut) - Kurkowski (86 Przybylski). 

BRONOWIANKA: Wójcik - Maroszek, Kubik, Biegun, Kowalczyk - Dachowski (86 Onderka), Pietuchow, Kowalówka (75 Żerdecki), Hajduk (68 Samek) - Gzyl (80 Boruta) - Kiełbus.


Zimą w Bronowicach doszło do wielkich zmian kadrowych, odeszła spora grupa doświadczonych zawodników, w ich miejsce przyszło kilku młodszych, ale stanowiących sporą niewiadomą. Leśnik, zajmujący ostatnie miejsce w tabeli, był więc dla trenera Bronowianki Czesława Palika optymalnym rywalem na pierwsze sprawdzenie nowej ekipy. Tym bardziej, że jak się okazało w czasie inaugurującego wiosnę meczu w Gorenicach, zimą sił gospodarzom nie przybyło.  Grali ambitnie, ale bez czysto piłkarskich argumentów, dość powiedzieć, że w całym meczu oddali jeden celny strzał... A na swoje pierwsze nieszczęście sami zapracowali kardynalnym błędem swojego obrońcy. Tak beztrosko przyjmował piłkę zagraną do tyłu przez kolegę, że przepuścił ją pod nogą z czego skorzystał Gzyl, wracający akurat spod bramki rywali. Piłkarz Bronowianki nie stracił głowy, gdy dostał taki prezent, zagrał na lewo do Hajduka, a ten wyszedł sam na bramkarza i rasowym technicznym strzałem posłał piłkę do siatki. Była zaledwie 9 minuta meczu...


Po stracie Leśnik podjął walkę, przez kilka minut miał przewagę w posiadaniu piłki, zaowocowało to kilkoma rzutami rożnymi i owym jedynym celnym strzałem (P. Kondek głową po podaniu z rogu Kozaka, ale lekko i wprost w ręce Wójcika). Bronowianka była o wiele groźniejsza - z trzech bramkowych szans wykorzystała tę z 29 min - dalekim podaniem Hajduk posłał piłkę za plecy obrońców, przejął ją Kiełbus, minął bramkarza i posłał do siatki. Za chwilę mógł skopiować wyczyn, ale strzelając trafił w poprzeczkę.

Po przerwie Leśnik już nie dotrzymywał rywalom tempa, a ci - przy kilku szansach - zrobili pożytek z jednej.  W 65 min po podaniu Dachowskiego z prawej strony, Gzyl przepchnął się z obrońcą i bramkarzem, po czym wcisnął piłkę do siatki.
ST


26.jpg
49.jpg
48.jpg
46.jpg
44.jpg
43.jpg
42.jpg
41.jpg
39.jpg
38.jpg
32.jpg
30.jpg
29.jpg
27.jpg
1golgzyl.jpg
25.jpg
23.jpg
22.jpg
20.jpg
19.jpg
17.jpg
14.jpg
12.jpg
11.jpg
10.jpg
9.jpg
6.jpg
2.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty