Niepokonana od maja Raba Dobczyce poległa w Sułkowicach w 7. kolejce V ligi krakowskiej, w gr. III.
V liga, gr. III, 7. kolejka:
Gościbia Sułkowice - Raba Dobczyce 4-1 (1-0)
1-0 Krzywoń 8
2-0 Biela 58
3-0 T.Ostafin 66,
4-0 T. Ostafin 76
4-1 Gorzkowski 79
Sędziowali: Karol Cienkosz - Krzysztof Salawa, Filip Magiera (KS Myślenice). Żółte kartki: M. Stokłosa - Ptak, Grudzień. Czerwona kartka - Grudzień (89, za dwie żółte). Widzów: 30
Gościbia: Światłoń I - Jędrzejowski, K. Ostafin, P. Stokłosa, Tyrawa - Wyrwała (64 J. Mardaus), M. Stokłosa, Krzywoń (75 Bernecki), T. Ostafin (80 Garbień) - Golonka (73 Łakomy), Biela.
Raba: Ruman - R. Zborowski, Budyn, Grudzień, Czarnota - Ziemianin (63 Rapacz), D. Piwowarczyk, Sz. Hyży, M. Zborowski (63 Gorzkowski) - Ptak (46 Brytan), Kabaja.
Zespół z Dobczyc ostatni ligowy mecz przegrał 11 maja tego roku. Było to w Kryspinowie gdzie biało-niebiescy ulegli tamtejszemu Lotnikowi 3:2. Od tamtego czasu, team pod wodzą trenera Sikory rozegrał 14 spotkań o ligowe punkty, w których odnotowano 8 zwycięstw a także 6 remisów. W myśl zasady "każda seria ma swój koniec" dziś Raba poległa w Sułkowicach. Pierwsza połowa nie zwiastowała takiego pogromu, całe nieszczęście przyjezdnych nastąpiło po zmianie stron.
Pierwsza połowa nie była widowiskiem. Gospodarze w swoim tak naprawdę pierwszym wypadzie pod bramkę Rumana zdobyli gola. Szybko rozegrany rzut rożny, po którym z bocznej strefy boiska dośrodkował skrzydłowy Gościbi. Futbolówkę w polu karnym przejął Krzywoń, po czym po opanowaniu jej zdecydował się na uderzenie. Ta znalazła drogę do siatki. Goście po utracie bramki zaczęli szukać okazji do wyrównania, ale długo nic groźnego nie działo się w polu karnym sułkowiczan. Postraszyć Światłonia w 23 min próbował Kabaja, ale po jego uderzenie z dystansu piłka przemknęła nad poprzeczką. W 35 min błąd popełniła obrona i bramkarz Gościbi, ale nie wykorzystał go Ptak, w ekwilibrystyczny sposób strzelając mocno niecelnie.
Po zmianie stron mecz się ożywił. Pierwszą z szans na gola zamienili podopieczni trenera Kruka. Na lewej stronie boiska "urwał" się Maciej Biela. Skrzydłowy gospodarzy ograł obrońcę gości i strzałem w krótki róg zdobył drugiego gola dla Gościbi. Po tym trafieniu szybkie dwie zmiany przeprowadził szkoleniowiec Raby. Jednak zanim rezerwowi: Rapacz i Gorzkowski zdążyli się zaznajomić z murawą, było już 3-0. Tym razem zagrożenie wyszło z prawej strony boiska, gdzie zawodników Raby jak tyczki mijał T. Ostafin, po czym już padając na ziemię zdobył swojego pierwszego gola. Ten sam zawodnik kwadrans przed końcem zawodów po raz czwarty zmusił do kapitulacji Rumana. Znów akcja gospodarzy skrzydłem - tym razem lewym, Łakomy wyłożył piłkę T.Ostafinowi na 12. metr, a ten wpakował ją do bramki. Rezultat meczu ustalił w 79 min Grzegorz Gorzkowski. Jego dwójkowa akcja z Brytanem zakończyła się celnym strzałem między nogami bramkarza gospodarzy.
rabadobczyce.futbolowo.pl
LKS Śledziejowice - Dziecanovia Dziekanowice 6-2 (2-1)
1-0 Krzysztof Michalczyk 5
2-0 Krzysztof Michalczyk 20
2-1 Tomasz Miękina 35
2-2 Grzegorz Wojnarowski 48
3-2 Krzysztof Michalczyk 60
4-2 Sebastian Pamuła 70
5-2 Stanisław Dudziński 78
6-2 Tomasz Kozak 85
Hejnał Krzyszkowice - Orzeł Myślenice 3-3
W niedzielę:
Zjednoczeni Złomex Branice - Jordan-Sum Zakliczyn 1-1 (0-0)
1-0 Paweł Zegarek 53
1-1 Jarosław Guzik 77
Wolni Kłaj - Rokita Kornatka 0-2 (-0-0)
0-1 M. Piwowarczyk 53
0-2 Batko 80
Wiślanka Grabie - Czarni Staniątki 0-1 (0-0)
0-1 Drabik 58
ST/rabadobrzyce.futbolowo.pl