Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > V liga
Słomniczanka w dziesiątkę nie gorsza od Bronowianki (FOTO)2012-08-11 21:21:00

Od remisu zaczęły sezon w V lidze krakowskiej Słomniczanka i Bronowianka. Gospodarze pół godziny spędzili w dziesiątkę, ale w osłabieniu prezentowali się momentami nawet lepiej niż w komplecie.


V Kraków, gr. I: Słomniczanka - Bronowianka 1-1 (1-0)

1-0 Artur Jaworski 16
1-1 Marcin Gzyl 54
Sędziowali Klaudiusz Kozioł oraz Piotr Koźmiński i Tomasz Piróg. Żółte kartki: Zadencki, Paweł Kaczor (2), Zaranek, Wierzbiński - Frankowski, Bogusz. Czerwona kartka: Paweł Kaczor (59, 2. żółta).
SŁOMNICZANKA:
M. Kwaśny - Tochowicz, Wierzbiński (78 Zagrodzki), Paweł Kaczor, Styczeń, Zaranek, Jaworski, Zadencki (46 Piotr Kaczor), Nowaczek (90 Warchoł), Piwowarski, Nowak (69 Kura).
BRONOWIANKA: J
akubiszyn - Idziak, Gilski, Bogusz, Lipiński - K. Kwaśny (57 Augustyn), Pietuchow (70 Hajduk), Ałłachwerdijew, Szeller - Frankowski, Gzyl.

Z optycznej przewagi Bronowianki w pierwszej połowie nic nie wyszło poza ... straconą bramką. W 16 min po krossowym podaniu Piwowarskiego Jaworski w sytuacji sam na sam pokonał Jakubiszyna (powrót po kilku latach do Bronowianki), mimo jego rozpaczliwej próby obrony. Piłka przeszła po palcach bramkarza gości i wpadła w róg bramki.


Minutę później Frankowski (także powrót do piłkarskich źródeł) próbował strzałem zaskoczyć bramkarza, ale nie powiodło mu się. Za chwilę Frankowski zagrał do Gzyla, a ten z 7 metrów przestrzelił. W 25 min Gzyl, tym razem po podaniu Ałłachwerdijewa, nie trafił w dogodnej sytuacji. Dwie minuty później ten sam napastnik Bronowianki znów był blisko celu, ale strzelił obok bramki. W 35 z ostrego kata strzelał nowy nabytek Bronowianki K. Kwaśny, ale na posterunku był bramkarz Słomniczanki. A tuż przed końcem I połowy wykazał się Jakubiszyn, broniąc strzał Zaranka.  

W drugiej połowie bramkarz Bronowianki miał więcej pracy, bo choć Słomniczanka od 61 minuty musiała sobie radzić w dziesiątkę, to robiła to o wiele bardziej poradnie niż przed przerwą. Dlatego Jakubiszyn wyrósł na ważną postać zespołu, gdy radził sobie w sytuacjach sam na sam z rywalami.


Wcześniej goście zdołali wyrównać, co było przysłowiową realizacją zemsty losu za niewykorzystaną sytuację. W 54 min Piotr Kaczor wychodził na czystą pozycją, ale w polu karnym uciekła mu piłka, po czym Bronowianka przeprowadziła błyskawiczną kontrą. Frankowski prostopadle zagrał do Gzyla, a ten wreszcie wykorzystał szansę.   


W 71 min strzału z 25 m próbował Ałłachwerdijew, piłka przeleciała obok bramki. Jeszcze w 77 min Augustyn, po podaniu Frankowskiego, skiksował w polu karnym, a potem gospodarze zebrali siły do groźnych ataków. W 80 min w sytuacji sam na sam Jakubiszyn wygrał pojedynek z Piwowarskim, broniąc jego strzał z bliska. W 81 min, za przekleństwo w polu karnym obrońcy, Słomniczanka miała rzut wolny w szesnastce, ale skończyło się tylko trafieniem w mur. W 82 min po dośrodkowaniu Zaranka oko w oko z Jakubiszynem stanął Jaworski, i znów górą był bramkarz z Bronowic. Za chwilę poradził sobie z groźnym strzałem z rzutu wolnego Zaranka. Słomniczanka w dziesiątkę mogła więc ugrać więcej niż remis.

ART


11.jpg
21.jpg
20.jpg
19.jpg
18.jpg
17.jpg
16.jpg
15.jpg
14.jpg
13.jpg
12.jpg
jakubiszyn.jpg
10.jpg
8.jpg
7.jpg
6.jpg
5.jpg
4.jpg
3.jpg
2.jpg
1.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty