W meczu kontrolnym krakowskich piątoligowców, LKS Śledziejowice dość nieoczekiwanie wysoko wygrał z Grębałowianką 6-1. Grano 3x30 minut.
- Błędy, które popełnialiśmy tracąc pięć bramek w ostatnich 25 minutach meczu trudno nazwać nawet trampkarskimi. Musimy bardzo szybko pewne rzeczy "wyprostować", bo z taką grą i podejściem to nie mamy czego szukać w rozgrywkach ligowych. Zespół Śledziejowic zaprezentował się z bardzo korzystnej strony. Agresywnościa i organizacją gry bardzo mi zaimponował - ocenił sparing trener Grębałowianki, Michał Wiącek.
LKS Śledziejowice - Grębałowianka 6-1 (1-0, 0-1, 5-0)
Bramka dla gości: Pacyga (karny).
GRĘBAŁOWIANKA: Niedźwiedź (45 Marosek) - testowany (45 Walczak), Seweryn (60 Bujak), Kubik (60 Ochman), Gawin (60 Ochlust) - Godyń (60 D. Gregorczyk), Mikołajczyk (45 Lampart), Pacyga (60 S. Gregorczyk), Paszkot (45 Karas) - Pikula (45 M. Kwater), J. Sowa (45 Rosół).
(ST)