Andrej Flajs grał przez cały mecz i wyróżniał się nie tylko na tle Słoweńców. Krzysztof Gierczyński niby trzymał poziom, ale - podobnie jak w spotkaniu z AZS Olsztyn - ustąpił miejsca Marcinowi Wice i to ten błyszczał w decydujących momentach. Oto, jak kapitanowie drużyn komentowali premierowe starcie w Lidze Mistrzów.
KRZYSZTOF GIERCZYŃSKI, Asseco Resovia
- Sztuką jest zwyciężyć, grając słabiej. Drugi raz w odstępie kilku dni uśmiechnęło się do nas szczęście. Ale też potrafiliśmy mu pomóc. Pokazaliśmy, że mamy charakter. Nie poddaliśmy się i walczyliśmy do samego końca.
ANDREJ FLAJS, ACH Volley Bled
- To mógł być piękny dzień słoweńskiej siatkówki. Nie wiem, co się stało, że przegraliśmy pierwszego seta. W drugim i trzecim zagraliśmy jak z nut. Najlepiej w tym sezonie. Chyba zbyt szybko uwierzyliśmy w szczęśliwy finał. Resovia wykorzystała wszystkie nasze błędy i brak koncentracji. Jestem rozczarowany. Wracamy do domu z niczym, a przecież zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki.