Po dobrym meczu, w którym padło sześć goli, rezerwy Cracovii zremisowały z Orłem. Wyrównującego gola na 3-3 strzelił Konrad Gołoś w ostatniej minucie spotkania.
Cracovia II - Orzeł Piaski Wielkie 3-3 (1-1)
1-0 Michał Zieliński 14
1-1 Czyżowski 37
2-1 Kłusek 49
3-1 Michał Zieliński 52
3-2 Sieradzki 61
3-3 Gołoś 90
Sędziowali: Wojciech Curyło - Sławomir Steczko, Jarosław Mikołajewski (Kraków). żółte kartki: Duszyk, Bufnal - Ciepły. Czerwona kartka - Załęga (74, faul ratunkowy). Widzów 250.
CRACOVIA: Perdijić - Duszyk, Maciej Zieliński, Żołądź, Kuligowski - Struna (46 Czernecki), Kapustka (87 Kurleto), Steblecki (46 Krasuski), Kłusek - Szewczyk, Michał Zieliński (61 Bufnal).
ORZEŁ: Szymacha - Radwański, Ciepły, Załęga, Zygmunt (46 Adamczyk) - Kubera, Mróz, Petho, Czyżowski (90+1 Chachlowski) - Gołoś, Sieradzki.
"Pasy" wzmocnione piłkarzami z kadry pierwszej drużyny (Perdijić, Żołądź, Struna, Steblecki, Michał Zieliński, Kłusek) rozpoczęły z dużym rozmachem i osiagnęły przewagę. Szanse stworzyli jednak w początkowych minutach goście - dwa razy po rogach strzelali Gołoś i Załęga, a w 13 minucie po podaniu Kubery uderzał Czyżowski, ale Perdijić nie dał się zaskoczyć. To się szybko zemściło - Michał Zieliński pobiegł niemal od połowy boiska, a że nikt go nie atakował, więc oddał strzał z 18 metrów i trafił przy słupku.
Piaszczanie w 34 minucie mogli pokusić się o wyrównanie, lecz Gołoś nie skorzystał z prezentu defensorów i posłał futbolówkę obok słupka. To jednak zachęciło gości do ataku i szybko przyniosło efekt. Kubera wywalczył piłkę i zagrał do Gołosia, a ten uruchomił na prawej stronie Sieradzkiego. Były gracz Stali Sanok dośrodkował na dłuższy słupek i Czyżowski trafił do pustej bramki. Po chwili szybki Gołoś znów przeciął podanie rywali i wypuścił Zygmunta; lewy obrońca Orła strzelił minimalnie niecelnie. Tuż przed przerwą Michał Zieliński nie trafił z pięciu metrów i trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało.
Po przerwie Cracovia potrzebowała trzech minut, aby zdobyć dwa gole. Najpierw nie wybił piłki Petho i Kłusek z bliska - po odbiciu się futbolówki od słupka - podwyższył rezultat, a później Michał Zieliński - po podaniu Krasuskiego - minął bramkarza i skierował piłkę do siatki. Orzeł się nie poddawał i stosunkowo szybko złapał kontakt po kolejnym błędzie w defensywie "Pasów". Czyżowski poradził sobie z Czerneckim i choć piłkę zdołał odbić Perdijić, to po dobitce Sieradzkiego futbolówka po rękach golkipera wtoczyła się za linię bramkową.
Oba zespoły dążyły do wygranej, stąd kolejne okazje. W 71 minucie - po dośrodkowaniu Petho z wolnego - Czyżowski z bliska nie trafił w bramkę. Trzy minuty później stoper gości - Załęga - powinien wybić piłkę; nie uczynił tego i po próbie minięcia Szewczyka musiał się ratować faulem, a konsekwencją tego czerwona kartka.
W końcówce grający w przewadze gospodarze powinni rozstrzygnąć losy potyczki. Popędzili w trójkę (Kłusek, Szewczyk, Krasuski) na Radwańskiego i ku rozpaczy szkoleniowców Kłusek strzelił wysoko ponad poprzeczką. To kosztowało "Pasy" bardzo dużo. Odpowiedź Gołosia, który wygrał pojedynek jeden na jeden, dała wyrównanie, a ten sam piłkarz w doliczonym czasie znów stanął przed golkiperem i strzelił mało precyzyjnie.
(AnGo)