W niedzielne popołudnie na boisku Cracovii ze sztuczną trawą przy ul. Wielickiej, czwartoligowy Górnik Wieliczka spotkał się w meczu kontrolnym z piątoligowym Złomeksem Branice.
Spotkanie rozpoczęło się z małym poślizgiem, bowiem najskuteczniejszy gracz drużyny z Branic - Paweł Zegarek - prowadził w hali pod balonem zespół juniorów starszych Cracovii w prestiżowej potyczce z Hutnikiem Nowa Huta w ramach halowych mistrzostw Krakowa. "Pasy" wygrały i zachowały szanse na awans do małopolskich finałów.
Górnik Wieliczka - Złomex Branice 2-1 (0-1)
0-1 P. Brak 15
1-1 D. Kuźma 57
2-1 testowany 65
GÓRNIK: Wałach (46 Sekuła) - M. Domoń, Ł. Domoń (60 Bilski), Sikora, Dziedzic, Guzik (46 Winiarski), D. Mielec (60 Rudzik), Kuźma (60 Kurpiel), Nędza (46 T. Grzesiak), Kawaler (46 testowany), Skiba (65 Juras).
- Jestem bardzo zadowolony z postawy drużyny, która stworzyła kilka dogodnych sytuacji podbramkowych. Gdyby dopisało szczęście, różnica w bramkach powinna być większa. Najważniejsze, że w klubie zostały poukładane wszystkie sprawy organizacyjne i możemy spokojnie przygotowywać się do rundy rewanżowej. Trenujemy cztery razy w tygodniu, mamy zapewnione świetne warunki i myślę, że to zaprocentuje. Na każdych zajęciach pojawia się dwudziestoosobowa grupa, ale pomimo tego szukamy wzmocnień w obronie i ataku - powiedział po meczu trener Górnika, Piotr Klimczyk.
(AnGo)