Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > IV liga
Borek nie sprostał Jutrzence (FOTO)2012-09-29 19:14:00 Andrzej Godny

Jutrzenka rozegrała na stadionie Borku bardzo dobry mecz i zasłużenie wygrała. O ile jeszcze w pierwszej połowie gospodarze dotrzymywali kroku rywalowi, to po przerwie oddali środek boiska i wiele nie mieli do powiedzenia. Tylko w ostatnich minutach mocno nacisnęli, ale to za mało, aby uzyskać korzystny rezultat.

Borek Kraków - Jutrzenka Giebułtów 0-1 (0-1)

0-1 Wołczyk 45+2 (karny)

Sędziowali: Wojciech Curyło - Paweł Bukowski, Mariusz Ocieczek (Kraków). Żółte kartki: Denis, Kupiec, Szopa, Popowicz - Szaroń, Ziółko, Sobótka, Sarga, Mucha. Widzów 150.

BOREK: Matysiak - Popowicz, Szopa, Kupiec, Anton - Kagize (46 Gniadek), Gadziński (68 Seroka), K. Pachacz (75 Pasternak), Filipek - Piskorz (60 Sarga), Bagnicki.

JUTRZENKA: Mucha - Nocoń, Powroźnik, Kowalczyk, Ziółko (48 Dziuba) - Kozub, Szaroń, Tabak, Targosz - Sobótka (83 Domagalski), Wołczyk.


Początek należał do arbitra, który już w 43 sekundzie pokazał żółty kartonik Markowi Szaroniowi, a po chwili Denisowi Kagize. Pierwsi zaatakowali goście - w 11 minucie sam przed Konradem Matysiakiem znalazł się Łukasz Wołczyk i przegrał pojedynek. W odpowiedzi Kagize uderzył z prawej strony, a Patryk Mucha sparował futbolówkę na róg. W 27 minucie znów się pokazał Wołczyk; przymierzył z wolnego w "okienko", ale golkiper Borku zdołał futbolówkę odbić. W następnej akcji dośrodkował z lewej strony Wołczyk, głową uderzył Paweł Kozub, a zmierzającą do bramki piłkę wybił Kamil Kupiec. Miejscowi nie pozostali dłużni - w 31 minucie sam na 6-7 metrze stał Adam Piskorz i uderzył z woleja, lecz obok... słupka. To był świetny okres gry obu drużyn. W przedłużonym czasie padł jedyny gol. W polu karnym Borku przepychali się Kupiec z Sebastianem Sobótką i sędzia uznał, że faulował gracz miejscowych dyktując rzut karny. Krakowianie protestowali, ale niewiele to dało i po chwili Wołczyk wykorzystał "jedenastkę".  


Po zmianie stron Jutrzenka kontrolowała grę, a miejscowi nie mogąc uzyskać przewagi w drugiej linii starali się  długimi podaniami zdobywać teren, co nie mogło przynieść wymiernych korzyści. W 59 i 65 minucie Wołczyk strzelał zza linii pola karnego i posyłał futbolówkę tuż nad poprzeczką. Borek dopiero w 85 minucie oddał celny strzał - Maciej Seroka niewiele się pomylił. W ostatnich fragmentach gospodarze ostro natarli, ale nie mieli recepty na rozmontowanie defensywy drużyny z Giebułtowa. Kilka wrzutek tylko przy wyjątkowym szczęściu mogło przynieść sukces.


W Borku zabrakło podstawowych graczy zawieszonych na jeden mecz za kartki - Jarosława Jatczaka i Michała Dąbrowskiego.


Andrzej Godny
dsc_1186.jpg
dsc_1227.jpg
dsc_1218.jpg
dsc_1216.jpg
dsc_1214.jpg
dsc_1212.jpg
dsc_1209.jpg
dsc_1208.jpg
dsc_1205.jpg
dsc_1199.jpg
dsc_1195.jpg
dsc_1222.jpg
dsc_1185.jpg
dsc_1178.jpg
dsc_1235.jpg
dsc_1220.jpg
dsc_1213.jpg
dsc_1190.jpg
dsc_1188.jpg
dsc_1184.jpg
dsc_1243.jpg
dsc_1229.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty