Orzeł Piaski Wielkie - Niwa Nowa Wieś 2-1 (1-0)
1-0 Wajda 40
2-0 Adamczyk 67
2-1 Piskorek 78 (karny)
Sędziował Jan Pawlikowski (Nowy Targ). Żółte kartki: Juraszek, Bodzioch, Stawowczyk, Dudzic, Nowicki. Widzów 70.
ORZEŁ: Szymacha - Myśków, Ciepły, Juraszek, Szuflita - Adamczyk (80 Grzybczyk), Mróz (90+1 Wolak), Wajda, Targosz - Czyżowski (64 Petho), Bodzioch (70 Wrzodek).
NIWA: Kuźma - Stawowczyk (46 Kajor), Góral, Tomala, Nowicki - Bączek, P. Tlałka, Piskorek, Ryłko - Dudzic, Żmuda.
Kiedy Wajda - specjalista od rzutów wolnych - przymierzył zza linii pola karnego, wydawało się, że gospodarze spokojnie zejdą na przerwę prowadząc 1-0. I tak się stało, choć defensywa gospodarzy nie upilnowała Dudzica, a ten ograł szymache i fatalnie spudłował.
W 67 minucie znów dał znać o sobie Wajda, który obsłużył Adamczyka, któremu pozostało wykończyk akcje. Ostatnie fragmenty meczu to ataki Niwy i kontaktowy gol zdobyty z rzutu karnego podyktowanego za faul Mroza na Dudzicu. Piłkę na remis miał Dudzic, ale ten nie zdołał przechytrzyć bramkarza Orła.
- Mieliśmy sytuację na 3-1 i byłoby po sprawie. Nie wykorzystaliśmy tego i zrobiło się nerwowo - powiedział trener gospodarzy Marek Holocher.
W Piaskach Wielkich jest już spokojnie, bo ligowy byt został zachowany...
(gst)

Paweł Bodzioch (Orzeł, z lewej) walczy o piłkę z Andrzejem Tomalą. Fot. ST

Gorący moment pod bramką Artura Kuźmy.

Szybka akcja Kamila Myśkowa.