Na boisku Nadwiślanu ze sztuczną murawą w sobotnie południe mecz kontrolny rozegrały czwartoligowy Orzeł Piaski Wielkie i piątoligowa Kalwarianka. Grano mimo mrozu 2x45 minut.
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska - Orzeł Piaski Wielkie 2-0 (2-0)
1-0 Nykiel 30
2-0 Hobrzyk 38
KALWARIANKA: Łuczak - Dudzicki, Krzystek, Stelmach, Schacherer (46 Pająk) - Nykiel, Hobrzyk (46 Basista), Marzec, Zygmunt (46 Sajdak) - Rupa, Pyla (46 Studnicki).
ORZEŁ: Szymacha - testowany, Załęga, Ciepły, testowany - testowany, Petho, Targosz, Mróz, testowany, testowany oraz Szuflita, Adamczyk, testowany.
Dla Kalwarianki prowadzonej przez Krzysztofa Szopę był to drugi sparing - przed tygodniem wygrała 2-1 ze Świtem Krzeszowice. Z kolei podopieczni Marka Holochera zaprezentowali się po raz pierwszy, bowiem w środę nie doszło do potyczki z Młodą Wisłą.
W Orle zagrało aż sześciu testowanych graczy, w tym dość egzotyczni, bo był nawet przedstawiciel Palestyny. - Po megabłędach testowanych graczy straciliśmy bramki mając więcej z gry. Po przerwie zaprezentowaliśmy się znacznie lepiej, ale rywale mieli znacznie lepsze sytuacje. Nie wykorzystali ich, bo z dobrej strony pokazał się Szymacha. Za tydzień spotkamy się z Podgórzem i z pewnością zagra więcej naszych zawodników - podsumował trener Holocher.
Dodajmy, że z Orła odeszli bracia Jarosław i Sławomir Guzikowie.
AnGo