Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > IV liga
Pod wodzą nowego trenera Hutnik także bez punktów (FOTO)2011-10-01 22:34:00

Nie udał się debiut trenerowi Hutnika - Andrzejowi Paszkiewiczowi, który w tygodniu zmienił Krzysztofa Przytułę. Na boisku w Zatorze Przeciszovia odniosła zasłużone zwycięstwo, będąc w przekroju całego meczu zespołem lepszym, a przede wszystkim skuteczniejszym.


Przeciszovia Przeciszów - Nowy Hutnik Nowa Huta 3-1 (2-0)

1-0 Gałgan 17

2-0 Gałgan 39

3-0 Chrapkiewicz 60

3-1 Guja 90+3

Sędziował Jan Pawlikowski z Nowego Targu.  Żółte kartki: Gałgan, Kapera - Białkowski, Guja, Stępniowski, Bienias. Widzów 500.

PRZECISZOVIA: Kudłacik - Tarabuła, Śliwa, Kapera, Żurek - Orzechowski, Bartula (75 Sternal), Ortman (70 Całus),  Mikołajczyk (81 Domżał) - Chrapkiewicz, Gałgan (59 Jarosz).

HUTNIK: Stępniowski - Jarosz, Lipowiecki (75 Urbaniec), Bienias, Guja - Antoniak, Gamrot (75 Stanek), Buras, Nawrot - Krawczyk (46 Cichy), Białkowski.

 

Nie udał się debiut trenerowi Hutnika - Andrzejowi Paszkiewiczowi, który w tygodniu zmienił Krzysztofa Przytułę. Po meczu stwierdził, że nie jest cudotwórcą i podczas dwóch treningów niewiele można zrobić.

Na boisku w Zatorze Przeciszovia odniosła zasłużone zwycięstwo, będąc w przekroju całego meczu zespołem przede wszystkim skuteczniejszym.

Pierwsza bramkę zdobył Mariusz Gałgan w zamieszaniu powstałym po wrzutce z rzutu wolnego Tarabuły. Hutnik mógł wyrównać w 30 minucie, ale arbiter nie podyktował "jedenastki" za faul na Kamilu Białkowskim. Zresztą hutnicy jeszcze kilka razy mieli uwagi do prowadzącego zawody. Zwłaszcza przy drugim golu strzelonym znów przez Gałgana (podawał Mikołajczyk), bowiem wydawało się, że był na spalonym. Trzecia bramka dla Przeciszovii, zresztą bardzo ładna, załatwiła sprawę i wiadomo było, że gospodarze tego spotkania już nie przegrają. Hutnikowi na osłodę pozostało trafienie głową Michala Guja po wrzutce Łukasza Cichego.

(MOR)

 

 


_c7z5951.jpg
_c7z6420.jpg
_c7z6405.jpg
_c7z6377.jpg
_c7z6302.jpg
_c7z6157.jpg
_c7z6143.jpg
_c7z6103.jpg
_c7z6086.jpg
_c7z6056.jpg
_c7z6030.jpg
_c7z6044.jpg
_c7z5920.jpg
_c7z5870.jpg
_c7z5831.jpg
_c7z5807.jpg
_c7z5800.jpg
_c7z5757.jpg
_c7z5744.jpg
_c7z5712.jpg
hutniktrener.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty