Sokół Przytkowice - Przeciszovia Przeciszów 0-1 (0-0)
0-1 Jarosz 85
Sędziował Rafał Pąchalski z Krakowa. Żółte kartki: G. Stokłosa, Czara – Orzechowski, Ortman, Chrapkiewicz, Rogala. Widzów 250.
SOKÓŁ: K. Żak – G. Stokłosa, M. Żak (80 A. Monica), Skowronek (84 Zając), Jurzak – W. Stokłosa, Paśnik, A. Pacułt (55 Rzeszótko), Lelek – Rzeszutko, Czara (72 Smajek).
PRZECISZOVIA: Kudłacik – Żurek, Orzechowski (65 Sternal), Śliwa, Tarabuła – Rogala, Ortman (86 Domżał), Kapera, Poręba – Bartula (46 Gałgan), Chrapkiewicz (78 Jarosz)
Goście z przekroju całego meczu byli zespołem lepszym, ale dopiero w końcówce potrafili zadać cios, po którym zgarnęli pełną pulę. Wszystko za sprawą Jarosza, który poradził sobie z Grzegorzem Stokłosą, uderzając po krótkim rogu.
Wydawałoby się, że gol w końcówce powinien załamać miejscowych. Jednak do końca starali się uratować remis. Tego dnia punkt nie był im jednak pisany, bo już w doliczonym czasie Grzegorz Stokłosa mógł się zrehabilitować za współudział przy straconej bramce, lecz – ku rozpaczy kolegów z zespołu i licznie zgromadzonej widowni – trafił w słupek.
kamil