Watra Białka Tatrzańska jest liderem po dwóch kolejkach IV ligi nowosądecko-tarnowskiej. Trzeba jednak dodać, że drużyna w sobotę i poniedziałek mecze rozegrała przed własną publicznością.
Kotelnica Watra Białka Tatrzańska – Ogniwo Piwniczna 2-0 (1-0)
1-0 Teper 36
2-0 Janasik 61
Sędziował Radosław Wilk z Krakowa. Żółte kartki: Kuchta, Janasik.
WATRA: Truty – Bogaczyk (73 R. Dziubasik), Kuchta (57 Zubek), Kowalczyk, Strama, Janasik, P. Rabiański (46 Bochnak), Handzel, Kostrzewa, Maciaś (78 Remiasz), Teper.
OGNIWO: Buczek – Kudryk (86 Kwit), Rożek, Kantor, Bajerski, Mucha, Mikrut (60 Kobiela), Malik (81 Schreiner), Kozub, Sztuczka (81 Kuśtowski), Weber.
Przed spotkaniem przeszła ulewa, która boisko zamieniła w basen. Kibice mieli sporo radości, gdy piłka zatrzymywana się w kałużach i robiła psikusa piłkarzom. Ci zaciekle o nią walczyli i przy okazji brali borowikową kąpiel. Zaś spod nóg tryskały fontanny wody.
Lepiej w tych warunkach prezentowali się gospodarze, którzy zepchnęli gości do głębokiej defensywy. – Cieszę się, że w ten długi weekend zainkasowaliśmy komplet punktów – mówi prezes i grający trener Watry, Andrzej Rabiański. – Takie było moje marzenie. Mecz walki, na trudnym boisku, po ulewie i burzy. Graliśmy nie tylko w nożną, ale także wodną piłkę. Było dużo przypadku, ale nasz sukces całkowicie zasłużony. Byliśmy lepszym zespołem pod każdym względem i przeciwnika spotkał najmniejszy wymiar kary. Mieliśmy mnóstwo świetnych okazji, ale chłopakom nie wchodziło. Truty potwierdził, iż jest wspaniałym bramkarzem.
Stefan Leśniowski
Więcej + foto na stronie sportowepodhale.pl