W 7. kolejce Fortuna 1 Ligi Wisła Kraków pokonała Skrę Częstochowa 3-0 i pozostała na fotelu lidera.
Wisła Kraków - Skra Częstochowa 3-0 (1-0)
1-0 Luis Fernandez 37 (karny)
2-0 Mateusz Młyński 46
3-0 Konrad Gruszkowski 90+4 (głową)
Sędziował Wojciech Myć (Lublin). Żółte kartki: Duda - Niedbała. Widzów 14 009.
WISŁA: Biegański - Jaroch, Łasicki, Mehremic, Wachowiak (90+2 Niewiadomski) - Cisse (66 Gruszkowski), Duda (84 Szywacz), Plewka, Fernandez (90+2 Barton), Młyński (84 Starzyński) - Żyro.
SKRA: Bursztyn - Brusiło (66 Niedbała), Szymański, Mesjasz, Czajka (85 Michalski), Lukoszek - Sajdak (46 Babiarz), Baranowicz, Olejnik (66 Sangowski), Hilbrycht (84 Łukasiak) - Kozłowski.
Wiślacy mieli w tym meczu zdecydowanie więcej z gry. W pierwszych dwóch kwadransach strzelali Cisse i Fernandez, a ze strony gości Lukoszek. Bez efektu.
W 36. minucie, po analizie VAR, sędzia podyktował karnego za faul Mesjasza na Fernandezie. Hiszpan pewnie uderzył w prawy, dolny róg, myląc golkipera.
Tuż po przerwie było już 2-0. Z autu piłkę wyrzucił Jaroch, Łasicki głową przedłużył do Młyńskiego, ten zszedł w lewo i zza narożnika "piątki" uderzył celnie "po długim".
Skra miała szansę w 64. minucie. Kozłowski strzelił z dystansu, lecz Biegański sparował futbolówkę.
Wynik został ustalony w doliczonym czasie, po ładnej indywidualnej akcji Jarocha. Nastąpiła wrzutka w pole karne, gdzie Szymański skierował piłkę do własnej bramki. Zanim wpadła do siatki dotknął ją jeszcze głową Gruszkowski.
Statystyka meczu: 17:5 w strzałach, 6:2 w celnych, 66:34% w posiadaniu piłki i 5:2 w kornerach.
st