W 30. kolejce I ligi piłkarskiej Sandecja przegrała wyjazdowy mecz z Chojniczanką 0-1. Sądeczanie są zagrożeni spadkiem...
Chojniczanka - Sandecja Nowy Sącz 2-1 (1-0)
1-0 Tomasz Mikołajczak 17
1-1 Dawid Szufryn 67
2-1 Janusz Surdykowski 81
Sędziował Damian Kos (Gdańsk). Żółte kartki: Mikołajczak (2) - Basta, Kuźma, Ogorzały. Czerwona kartka: Mikołajczak (Chojniczanka, 90+, druga żółta).
CHOJNICZANKA: Janukiewicz - Wachowiak, Wiktorski, Michalski, Paprzycki - Papikyan (66 Surdykowski), Wolski, Ziętarski (60 Mudra), Jagiełło (74 Zejdler), Mikołajczak - Kuzimski.
SANDECJA: Bielica - Piter-Bucko, Szufryn, Basta - Kun, Kanach, Kuźma (63 Ogorzały), Walski (88 Kuźma) - Danek, Klichowicz (84 Korzym), Gabrych.
Chojniczanka po siedmiu miesiącach przerwy wróciła na własny stadion, związane to było z montażem podgrzewanej płyty. W 17. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Z lewej strony dośrodkował Ziętarski, na piątym metrze, mimo krycia, Mikołajczak zdołał trącić piłkę, a ta wpadła do siatki tuż przy słupku.
Niebawem dwie okazje mieli goście. Najpierw strzał Klichowicza z 7 m obronił kapitalnie Janukiewicz, a następnie Kun przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Tuż przed przerwą Klichowicz trafił do siaki, ale sędzia odgwizdał spalonego.
Sądeczanie wyrównali w 67. minucie. Z okolic 40. metra rzut wolny wykonywał Walski, dośrodkował w pole karne wprost na głowę kapitana zespołu Szufryna, który pewnym uderzeniem wyrównał stan meczu.
W 81. minucie Chojniczanka zdobyła zwycięskiego gola. Z lewej strony w pole karne dograł Wachowiak, a Surdykowski głową pokonał Bielicę. W doliczonym czasie Kuźma mógł wyrównać, ale trafił w słupek.
sandecja.pl, st