Rozmowa z Mateuszem Kupczakiem, piłkarzem Termaliki Bruk-Betu Nieciecza
- Piłkarska karuzela nabiera tempa. W środę podejmowaliście Koronę Kielce, a już w najbliższy poniedziałek czeka Was kolejny mecz z Wisłą Kraków.
- To rywal, który najlepiej prezentuje się spośród drużyn z dolnej części tabeli. Ostatnio może pochwalić się serią spotkań bez porażki. Pewnie wygrał z Górnikiem Łęczna i Górnikiem Zabrze. Rywalizując z nami będzie chciał odnieść kolejne zwycięstwo. Wisła ma atuty, szczególnie w ofensywie. Strzela dużo bramek. Powstrzymanie jej w tym elemencie może być kluczem do wywiezienia dobrego wyniku z Krakowa.
- Mecz z Wisłą, to kolejne wyzwanie dla Termaliki Bruk-Betu w Krakowie? Czy to spowoduje, że drużyna zaprezentuje inną taktykę niż w meczu z Koroną?
- Bez względu na ustawienie zrobimy wszystko, żeby zdobyć kolejne punkty.
- Czy w poniedziałek możemy spodziewać się pojedynku Mateusza Kupczaka z motorem napędowym Wisły Rafałem Wolskim?
- Trudno powiedzieć. Jeżeli wystąpię w tym meczu, to muszę być przygotowanym do stawienie czoła, nie tylko Rafałowi Wolskiemu, ale też inny ważnym postaciom krakowskiego zespołu.
- Spotkanie w Krakowie zakończy 33. kolejkę ekstraklasy, po której ponownie zmieni się sytuacja w dolnej części tabeli. Już teraz panuje w niej duży ścisk.
- To co dzieje się w walce o utrzymanie, to wielki kocioł. Niespecjalnie mnie to dziwi. Nikt nie składa broni, każdy chce zostać w ekstraklasie i robi wszystko, żeby to zrealizować.
termalica.brukbet.com