Czy "Słonie" powetują sobie ostatnią porażkę z Piastem Gliwice? Taką nadzieję przed sobotnim meczem z Jagiellonią Białystok ma ich trener Piotr Mandrysz.
Do spotkania 17. kolejki ekstraklasy piłkarze Termaliki Bruk-Betu przygotowują się w Niecieczy. W czwartek trenowali na swoim stadionie. W drużynie nie ma problemów personalnych. To sprzyja pracy, ale też mocno mobilizuje zawodników. Ich opiekun liczy, że w sobotę jego podopieczni nie zawiodą.
– Przeciwko Jagiellonii chcemy jak najlepiej się zaprezentować. Trudno powiedzieć co wydarzy się podczas spotkania. Nie wiem z jakim nastawieniem przystąpią do niego rywale. Myślę, że nie zaprezentują tak otwartej piłki jak Piast Gliwice - przekonuje szkoleniowiec beniaminka.
Trener gospodarzy przygotowany jest na ciężką przeprawę. Docenia siłę i atuty przeciwnika. Zwraca uwagę, żeby nie sugerować się jego miejscem w tabeli ekstraklasy. Jagiellonia zajmuje w niej trzynastą lokatę. Termalica Bruk-Bet jest trzy pozycje wyżej.
- Doceniamy klasę przeciwnika. W pierwszej rundzie przegraliśmy z nim, wyraźnie 0:2. Pałamy chęcią rewanżu. Jagiellonia jest groźna. W ostatnim czasie wynikowo nie wygląda najlepiej, ale w swoim składzie ma wielu wartościowych zawodników. Zapowiada się ciekawe spotkanie. Dla nas jako beniaminka to kolejny ważny mecz. Chcemy bardzo wygrać i powetować sobie porażkę z Piastem. To czy, się to uda, to inna sprawa. Zależy to m.in. od dyspozycji dnia i formy przeciwnika. A warto dodać, że on potrafi być bardzo niebezpieczny – dodaje szkoleniowiec.
Jutro "Słonie" mają zagrać w najmocniejszym składzie. Początek spotkania o godzinie 18.
termalica.brukbet.com