Rozmowa z Mariuszem Mucharskim, trenerem bramkarzy Termaliki Bruk-Betu Nieciecza, byłym zawodnikiem Wisły Kraków
- Wisła Kraków. Czy ta nazwa wywołuje szybsze bicie serca u Mariusza Mucharskiego?
- Nie jest to dla mnie klub obojętny. Spędziłem w nim sześć lat. Był to dla mnie czas pracy. Wtedy awansowaliśmy do ekstraklasy. Z tej drużyny mam sporo przyjaciół. To m.in. Krzysztof Łętocha, Tomasz Kulawik, Dariusz Marzec, Jacek Matyja czy Bogdan Zając. Mam z nimi dobry kontakt.
- W niedzielę odwiedzisz stadion Wisły, na którym o punkty powalczy Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Co to może być za spotkanie?
- Czeka nas bardzo ciężka przeprawa. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony. Zależy nam, żeby z kolejnego trudnego terenu wrócić z punktami.
- Wiele w tym meczu będzie zależało m.in. od postawy Sebastiana Nowaka. Na co będzie musiał szczególnie uważać?
- Przed nim kolejne ważne spotkanie z wymagającym rywalem. Wisła ma swoją markę, styl oraz zawsze groźnego Pawła Brożka. Trzeba jednak pamiętać, że o sile krakowian decyduje nie tylko on. Niebezpieczni będą również jego koledzy. A co do Sebastiana to udowadnia, że ciężka prac może zaowocować wysoką formą.
termalica.brukbet.com