Piłkarze krakowskiej Wisły pokonali w Żywcu Koszarawę 7-1 w meczu towarzyskim z okazji 105-lecia miejscowego klubu.
Koszarawa Żywiec – Wisła Kraków 1-7 (0-1)
0-1 Cywka 45
0-2 Crivellaro 48
0-3 Cywka 51
1-3 Jurasz 70
1-4 Boguski 71
1-5 Popović 73
1-6 Crivellaro 78
1-7 Jovic 89
KOSZARAWA: Mrok – Jurasz, Jakubiec (69 Pępek), Jura, Jędrzejas (73 Zwardoń) – Celej, Hałat (61 M. Gach), Fijak (66 Tomaszek), Sala (56 Janik), S. Gach – Kosibor.
WISŁA: Miśkiewicz – Jovic, Żemło (46 Czekaj), Burliga, Witek (46 Marszalik) – Kuczak (46 Mordec), Popovic, Crivellaro, Cywka, Boguski – Jankowski (72 Witek).
Początek przyniósł spokojne rozgrywanie piłki przez obie drużyny. Bliscy szczęścia byli w 16. minucie wiślacy, kiedy najpierw mocnym strzałem popisał się Crivellaro, a później Boguskiego w sytuacji sam na sam zatrzymał golkiper.
W odpowiedzi gospodarze pomknęli lewą stroną w kierunku pola karnego Wisły, lecz piłka po strzale jednego z graczy Koszarawy poszybowała daleko od bramki. W 37. minucie podopieczni trenera Moskala skierowali piłkę do siatki drużyny z Żywca, ale sędzia odgwizdał spalonego. Chwilę później Jankowski próbował przelobować golkipera, ale zabrakło mu centymetrów, aby trafić do bramki.
Wreszcie przed przerwą zawodnicy Białej Gwiazdy otworzyli wynik. Świetnie podał wówczas Crivellaro w kierunku Cywki, który strzałem z woleja pokonał Mroka.
Trzy minuty po przerwie krakowianie odnotowali drugie trafienie. Tym razem bramkarza rywali skarcił Crivellaro, który wykorzystał dośrodkowanie Boguskiego wzdłuż linii bramkowej. 51. minuta przyniosła wiślakom trzecią bramkę, a ponownie na listę strzelców, po indywidualnej akcji, wpisał się Cywka.
Zawodnicy miejscowej Koszarawy doczekali się gola w 70. minucie, kiedy ładnym, odchodzącym od bramkarza, strzałem Jurasz pokonał Miśkiewicza. Kilkanaście sekund później wiślacy mogli cieszyć się z kolejnego trafienia, bowiem piłkę po długim roku do siatki ekipy z Żywca skierował Boguski.
Piąta bramka dla Białej Gwiazdy padła w 73. minucie po uderzeniu Popovicia z okolicy szesnastego metra. Na szóstego gola krakowianie nie musieli długo czekać, gdyż pięć minut później Crivellaro huknął z dystansu, pokonując Mroka.
Chwilę przed końcem wynik na 7-1 dla Wisły ustalił Jovic, któremu dobrze futbolówkę dograł Popovic.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA