Cracovia pokonał chorzowski Ruch 2-1 w ostatnim sparingu przed nowym sezonem ekstraklasy.
Cracovia - Ruch Chorzów 2-1 1-0)
1-0 Bartosz Kapustka 3
1-1 Roland Gigolaev 43
2-1 Krzysztof Szewczyk 79
CRACOVIA: Pilarz (46 Sandomierski), Deleu, Sretenović, Polczak, Wołąkiewicz, Dąbrowski, Cetnarski, Wójcicki, Kapustka, Rakels, Jendrisek. Grali onadto: Zjawiński, Covilo, Budziński, Wawszczyk, Zejdler, Diabang, Szewczyk.
RUCH: Putnocky (65 Skaba), Oleksy, Grodzicki, Koj, Konczkowski, Urbańczyk, Iwański, Surma, Gigolaev, Zieńczuk (63 Szewczyk), Visniakovs.
Pasy rozpoczęły jak z nut. Po błędzie Zieńczuka, który odegrał do własnego bramkarza, golkiper Ruchu nie zdołał dobrze opanować piłki, przejął ją Kapustka i bez najmniejszego problemu uderzył do pustej bramki.
Później Cracovia przeważała, ale końcówka I połowy należała do gości. "Nożycami" futbolówkę w przeciwległe "okienko" wpakował Roland Gigolaev.
Zaraz po przerwie sędzia nie uznał prawidłowego - wydawało się - gola zdobytego przez Zjawińskiego. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 79. minucie. Boubacar Diabang rozpędził się lewym skrzydłem, wpadł w pole karne i odegrał do wybiegającego równolegle Krzysztofa Szewczyka, który strzelił do siatki obok bezradnego Skaby.
Do końca Pasy zdołały utrzymać spokój w grze i dowiozły do końca trzecie z rzędu sparingowe zwycięstwo. A już za tydzień meczem z Lechią w Gdańsku Cracovia zainauguruje kolejny sezon ekstraklasy.
cracovia.pl (KD)