Na konferencji prasowej w Myślenicach o Wiśle 2015/16 mówili prezes Robert Gaszyński i trener Kazimierz Moskal.
Prezes Wisły Kraków SA Robert Gaszyński:
- Priorytetem jest dla nas przebudowa drugiej linii, chcemy, żeby drużyna grała efektownie, ale skutecznie i pod tym kątem tworzymy zespół. Dzisiaj dołączy Tomasz Cywka, jesteśmy mocno zaawansowani, jeśli chodzi o pozyskanie dwóch dodatkowych piłkarzy. Naszym celem były trzy transfery, czwarty nie jest jeszcze na takim etapie, żeby mówić o tym, że zostanie sfinalizowany w tym tygodniu. Chcemy, aby trener Moskal miał skompletowany zespół najpóźniej na początku lipca. Są to zawodnicy drugiej linii, a czwarty z nich o wyraźnym profilu ofensywnym – to nasze największe potrzeby.
- Sztab szkoleniowy pierwszej drużyny będzie składał się: z pierwszego trenera – Kazimierza Moskala, asystentów – Marcina Broniszewskiego i Andrzeja Bahra, trenera bramkarzy – Pawła Primela – i Daniela Michalczyka, który odpowiada za powrót piłkarzy do zdrowia. Natomiast z trenerem Kmiecikiem prowadzimy rozmowy odnośnie zatrzymania go w klubie w trochę innej roli.
Prezes zdradził także, że ważą się losy zawodników, którzy w minionym sezonie przebywali na wypożyczeniu. Największe szanse na grę w pierwszym zespole ma Tomasz Zając, wysłano pismo do Norymbergi w sprawie dalszego wypożyczenia Mariusza Stępińskiego. Z kolei Jean Barrientos dostał propozycję zmiany umowy, ale na nią jeszcze nie odpowiedział.
Trener Wisły Kazimierz Moskal:
- Musimy się z tym pogodzić i pracować z piłkarzami, których w tej chwili mamy.
- Chciałbym wzmocnić zespół w każdej formacji, bo każdy trener o tym marzy. Po decyzjach i rozstaniach widać wyraźnie, że największa wyrwa jest w środku pola.
- Przed nami nowy sezon i nowe nadzieje. Wszyscy zdają sobie sprawę, że nie będzie łatwo i muszą przyczynić się do tego, aby jeszcze podnieść swoją jakość. Jeśli od pierwszego dnia będziemy narzekać i biadolić, to nie będzie to wróżyło niczego dobrego.
- Naszym pobożnym życzeniem byłoby to, abyśmy zobaczyli Emmanuela Sarkiego na murawie jesienią. Michał Miśkiewicz także na pewno nie zacznie z nami przygotowań, co jest kolejnym dużym problemem. Miejmy nadzieję, że nie będzie żadnych powikłań i w miarę możliwości dołączy do treningów.
K. Kawula (Biuro Prasowe Wisły Kraków SA)