Cracovia, wygrywając na zakończenie rundy zasadniczej ekstraklasy z Bełchatowem 3-1, wywalczyła dobrą pozycję w grupie spadkowej.
Cracovia - GKS Bełchatów 3-1 (0-1)
0-1 Sebastian Olszar 43
1-1 Miroslav Covilo 58
2-1 Deniss Rakels 70
3-1 Dariusz Zjawiński 80
Sędziował Bartosz Frankowski (Toruń). Żółte kartki: Marciniak - Baran. Widzów 5114.
CRACOVIA: Pilarz - Deleu, Sretenovic, Polczak, Marciniak - Covilo (88 Cetnarski), Dąbrowski - Rakels, Budziński (46 Kapustka), Diabang (73 Zjawiński) - Jendrisek.
BEŁCHATÓW: Trela - Basta, Baranowski, Telichowski, Zbozień - Baran (67 Sawala), Szymański - Michał Mak, Olszar, Małkowski (46 Komolov) - Ślusarski.
Cracovia w grupie spadkowej zagra kolejno: z Bełchatowem (dom), Górnikiem Łęczna (wyjazd), Zawiszą (d), Koroną (d), Podbeskidziem (w), Ruchem (d) i Piastem (w).
Pierwsze 20 minut było wyrównane. Długimi podaniami próbowali uruchomić Jendriska najpierw Dąbrowski, a później Rakels, ale obrońcy rywala nie dali się zaskoczyć. Groźnie zrobiło się w polu karnym GKS-u w 24. minuci, gdy Diabang podawał do znajdującego się tuż przy bramce Jendriska. Cracovia była lepszą drużyną i nic nie zapowiadało tego, co wydarzyło się w 43. minucie. Goście przeprowadzili kontratak, przy piłce znalazł się Olszar, który przymierzył z dystansu, zdobywając gola.
Parę minut po zmianie stron swoich sił z dystansu spróbował Deleu. Obrońca uderzył celnie, ale Dariusz Trela był na posterunku. Chwilę później Jendrisek znalazł się w dogodnej sytuacji, by wyrównać, po tym jak świetnie podawał Diabang. Słowak uderzuł, ale znów górą był golkiper GKS-u.
W 58. minucie Cracovia wywalczyła rzut wolny. Do stałego fragmentu podszedł Kapustka, który świetnie dośrodkował wprost na głowę Covilo. Ten w takich momentach się nie myli! Skoczył najwyżej i pewnie skierował piłkę głową do bramki.
Pasy przycisnęły, stwarzając kolejne okazje do objęcia prowadzenia. Udało się to na pół godziny przed końcem. Mocnym strzałem popisał się Jendrisek, Trela sparował piłkę, a najszybciej dopadł do niej Rakels, umieszczając ją w sieci. Tuz po objęciu prowadzenia przez Cracovię została przeprowadzona druga zmiana w drużynie. Doskonale spisującego się w meczu Diabanga zastąpił Zjawiński, by niebawem zdobyć swego pierwszego gola w ekstraklasie. Kapitalnie uderzył sprzed szesnastki, nie do obrony dla golkipera gości.
Goście próbowali się zrewanżować. W 82. minucie uderzał Ślusarski, na szczęście skończyło się tylko na rzucie rożnym. W doliczonym czasie ładnie podkręcił futbolówkę Rakels - opadająca piłka poleciała minimalnie nad poprzeczką. Cracovia nie wypuściła już zwycięstwa.
cracovia.pl, st