Wisła Kraków w swoim drugim meczu sparingowym rozgrywanym w Myślenicach zremisowała z MFK Karvina 1-1.
Wisła Kraków – MFK Karvina 1-1 (1-0)
1-0 Jankowski 26
1-1 V. Cverna 87
Sędziował Grzegorz Jabłoński.
WISŁA: Bieszczad – Burliga (79 Furtak), Głowacki (69 Bierzało), Dudka, Sadlok – Uryga – Garguła (69 Guedes), Jankowski, Stilić (76 Szywacz), Boguski (46 Sarki) – Brożek (46 Issa).
MFK KARVINA: Pindroch – O. Cverna (46 Puskac), Mikula, V. Cverna, Kwakuf (46 Limanovsky) – Svatonsky (69 Taraba), Vanek (79 Kurusta), Misan (32 Duda), Fiala (76 Puchal), Eismann – Jurena (46 Legierski).
Przez pierwsze 25 minut drużyna Karviny ograniczała się do pojedynczych akcji z kontrataku, broniąc się praktycznie całym zespołem przed ofensywą Białej Gwiazdy. Z tego powodu większość strzałów podopiecznych trenera Franciszka Smudy grzęzła nie w bramce Pindrocha, a w nogach obrońców z Czech.
Dopiero w 26. minucie doskonałe podanie od Stilicia pięknym strzałem z woleja zamienił na bramkę Jankowski. Piłka uderzona z ostrego kąta odbiła się wprawdzie od słupka, ale wpadła do bramki Karviny. Pomocnik Wisły po tej akcji otrzymał od oglądających mecz dziennikarzy zasłużone brawa. Cztery minuty później powinno być już 2-0, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystał Paweł Brożek.
W drugiej połowie Brożek nie mógł już poprawić swojej skuteczności, na boisku pojawił się bowiem testowany napastnik z Nigerii – Akor Issa, który w pierwszych minutach pokazał, że radzi sobie nieźle zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Niestety, w 60. minucie po podaniu Burligi nie trafił czysto w piłkę w doskonałej do zdobycia gola sytuacji. To sprawiło, że do końca nie w pełni potwierdził swoje piłkarskie walory, które prezentował tuż po wejściu na boisko.
Po zmianach przeprowadzonych przez trenera Franciszka Smudę Biała Gwiazda nadal starała się atakować, jednak dobrze broniąca się drużyna Karviny nie pozwoliła wiślakom na stworzenie następnych dogodnych sytuacji strzeleckich. Za to jeden z kontrataków przyniósł Czechom pod koniec meczu wyrównanie: po dośrodkowaniu z rzutu wolnego do bramki - po uderzeniu głową - trafił V. Cverna.
Biuro Prasowe Wisły Kraków SA