Trener "Białej Gwiazdy", Kazimierz Moskal, został przywitany na konferencji pomeczowej brawami. Prowadzona przez niego Wisła awansowała do 1/16 finału Ligi Europy nie tylko dzięki swojemu zwycięstwu nad Twente, ale także dzięki remisowi Odense z Fulham.
– Wciąż nie wierzę, że tak się stało. Nie w to, że wygraliśmy mecz, ale że wynik w Londynie tak się ułożył. Jestem szczęśliwy, nie wiem, kiedy to do mnie dotrze. Uważam, że zagraliśmy dobre spotkanie i cieszy mnie to zwycięstwo – mówił dziennikarzom Moskal.
– Pierwsza informacja do mnie dotarła, kiedy kibice zaczęli mocniej reagować. Wtedy pomyślałem, że jest remis w Londynie, a było 2-1 – odparł pytany o to, kiedy dowiedział się o tym, jaki wynik jest w Londynie, w toczącym się równolegle spotkaniu Fulham z Odense.
– Myślę, że obaj zagrali dobre spotkanie. Wiele razy zastanawialiśmy się nad tym, czy Łukasz będzie grał z boku, a Maor w środku, ale jeśli obaj są w dobrej dyspozycji, to są w stanie sobie poradzić – wyjaśnił, chwaląc grę Łukasza Garguły i Maora Meliksona, którzy zagrali z Twente od pierwszej minuty.
W dalszej fazie rozgrywek Ligi Europejskiej Wisła może zagrać z takimi uznanymi klubami jak Manchester United, Manchester City czy Lazio Rzym. Na kogo chciałby trafić trener Moskal w losowaniu? – Będę szczery – nie przyglądałem się tym drużynom szczegółowo. Z Lazio to byłby jakiś rewanż, ale dla kibiców to frajda, kiedy gra się z wielką firmą – podkreślał szkoleniowiec Wisły.
– Wielkie dzięki dla Odense i gratulacje dla Twente, bo oni też awansowali do kolejnej rundy – zakończył opiekun "Białej Gwiazdy".
***
Trener Twente Enschede, Co Adriaanse, na konferencji prasowej po meczu z Wisłą podkreślał, że gospodarze wygrali zasłużenie.
– Widać dzisiaj było, że Wiśle bardziej zależało na wygranej. To ona kreowała więcej sytuacji pod naszą bramką, ale po około 25 minutach gry mecz się wyrównał – powiedział Holender.
AM/Biuro Prasowe Wisły Kraków SA