Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Ekstraklasa
Pasieka: remis to sprawiedliwy rezultat2011-12-03 17:15:00

Dariusz Pasieka (trener Cracovii):

- Zagraliśmy dobre zawody. Szczególnie w pierwszej połowie graliśmy dobrze piłką i stworzyliśmy kilka sytuacji, dzięki którym mogliśmy wyjść na prowadzenie. Żeby wywieźć zwycięstwo musieliśmy pierwsi strzelić bramkę, ale nam się nie udało. Na początku drugiej połowy Wojtek Kaczmarek obronił sytuację sam na sam z Korzymem. Mieliśmy taki moment, który trwał około 10 minut, gdzie nie mogliśmy wejść w mecz. Potem Arkadiusz Radomski musiał wejść do obrony w miejsce kontuzjowanego Jana Haska.  Nie rozgrzany Mateusz Bartczak też miał problemy w tych pierwszych minutach drugiej połowy. Potem gra się wyrównała, ale nie stwarzaliśmy takich okazji jak przed przerwą. Korona z kolei też dużo ich nie miała. Na pewno po stałych fragmentach gry ten zespół jest bardzo groźny. Z wyniku możemy być zadowoleni, wprawdzie lekki niedosyt po tej pierwszej połówce może być, ale remis to sprawiedliwy rezultat.

 

Leszek Ojrzyński (trener Korony):

- U nas gra wyglądała odwrotnie. W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo słabo. Nie dało się na to patrzeć. Męczyliśmy się strasznie i nie potrafiliśmy wymienić trzech podań. W przerwie dokonaliśmy dwóch zmian i myślę, że one pomogły. Nasza gra nabrała płynności. Mieliśmy dwie klarowne sytuacje. Najpierw Korzyma, a potem w doliczonym czasie gry Kijanskasa. Gdyby Tadas skierował piłkę w światło bramki, pewnie byłby gol. Ta sztuka nam się jednak nie udała i pożegnalny mecz przed naszą publicznością zremisowaliśmy. Chcieliśmy bardzo wygrać, ale tego celu nie zrealizowaliśmy. Musimy przyjąć ten jeden punkt. Dzisiaj nas złapał wirus bałkański. Vuković w ogóle nie zagrał, a Jovanović nie miał najlepszego dnia i po pierwszej połowie opuścił boisko. Gdy tracimy tych dwóch zawodników, to dla nas duże osłabienie. W meczu z Legią widzieliśmy, że „Vuko” był prawdziwym liderem środka pola. Tak to jednak jest w piłce nożnej, że nie zawsze można z każdego skorzystać. Sztuka polega na tym, aby w trudnych momentach dawać sobie radę. Jeszcze jeden bardzo ważny mecz przed nami i będziemy tam chcieli zaprezentować się z lepszej strony.

 

Mateusz Kępiński/korona-kielce.pl


pasieka w 0682.jpg


2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty