Dariusz Pasieka (trener Cracovii):
- Przed rozpoczęciem meczu zdawaliśmy sobie sprawą jak ważne to dla nas spotkanie. Zaczęliśmy fantastycznie, w 5. minucie wychodząc na prowadzenie. Najlepszą okazję do podwyższenia rezultatu miał w pierwszej połowie Aleksejs Visnakovs, ale trafił w słupek. Tego typu sytuacje się mszczą i w drugiej połowie w wyniku zbiegu okoliczności Miloś Kosanović głową skierował piłkę do własnej siatki. Drużyna Bełchatowa miała przewagę, ale po zmianach - gdy weszli piłkarze będący w pełni sił - to my zaczęliśmy stwarzać okazje do zdobycia gola. Ostatecznie Vladimir Boljević fantastycznym strzałem dał nam bardzo ważne trzy punkty.
Kamil Kiereś (trener GKS Bełchatów):
- To dla nas bardzo niemiłe popołudnie. Przegraliśmy w ostatniej minucie bardzo ważne spotkanie. Zawiedliśmy siebie, zawiedliśmy także swoich kibiców. Niczym nie możemy usprawiedliwiać naszej postawy w pierwszej części meczu. W przerwie zmieniliśmy ustawienie, przechodząc na system 4-4-2 i nasza gra wyglądała zdecydowanie lepiej. Myślę, że gdybyśmy przy wyniku 1-1 wykorzystali swoje sytuacje, to wywieźlibyśmy stąd trzy punkty, ale tak się nie stało.
Pasy news