W piątek, 6 lutego, o godzinie 23:29 zapłonął znicz XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich - po raz pierwszy w historii w dwóch miejscach jednocześnie: w Mediolanie i w Cortinie d'Ampezzo. Znicze zapaliły legendy włoskiego narciarstwa alpejskiego: w Mediolanie Deborah Compagnoni i Alberto Tomba, 3-krotni mistrzowie olimpijscy z końca ub. wieku, a w Cortinie Sofia Goggia, złota medalistka igrzysk 2018.
Oprócz głównej ceremonii - na stadionie San Siro w Mediolanie odbyły się także parady sportowców w Predazzo, Livigno i Cortina d'Ampezzo. W przemarszu uczestniczyła także reprezentacja Polski. W Mediolanie chorążą ekipy była łyżwiarka Natalia Czerwonka (piąty występ olimpijski), w Predazzo flagę niósł skoczek narciarski Kamil Stoch, trzykrotny złoty medalista igrzysk, który wystartuje już po raz szósty.
Olimpijczyków z całego świata powitała przewodnicząca MKOl Kirsty Coventry, a igrzyska formalnie otworzył prezydent Włoch Sergio Mattarella.
Podczas trwającej 3 godziny i 29 minut uroczystości otwarcia (najdłuższej w historii zimowych igrzysk) wystąpiło wiele sław sceny muzycznej. M.in. Mariah Carey zaśpiewała piosenkę Domenico Modugno "Volare" i swój własny hit "Nothing is impossible", ale nikt nie był w stanie prześcignąć słynnego tenora Andrei Bocellego, który wykonał arię "Nessun Dorma" z opery Turandot Pucciniego.
W ZIO 2026 bierze udział ok. 2900 sportowców z 92 krajów oraz pojedynczy zawodnicy z Rosji i Białorusi jako tzw. sportowcy neutralni. Reprezentacja Polski składa się z 60 sportowców.