Ze średnią prędkością 134-135 kilometrów na godzinę zjeżdżała po torze saneczkowym Whistler Sliding Centre Polka Ewelina Staszulonek, by zająć ósme miejsce w olimpijskiej rywalizacji.
W pierwszych dwóch ślizgach zajmowała 10. miejsce. Dziś, w trzecim, pojechała znakomicie. Była szósta i awansowała na 9. pozycję. W ostatnim spisała się prawie na medal. Miała czwarty czas (!) i przesunęła się jeszcze o jedno "oczko" wyżej, zajmując ostatecznie 8. lokatę. Ewelina Staszulonek osiągnęła swój olimpijski sukces w przededniu 25. urodzin.
Mistrzynią olimpijską została 27-letnia Niemka Tatjana Huefner. Jej wyższość nad resztą stawki była bezdyskusyjna. Niemka była faworytką zawodów. Od trzech lat jest najlepszą saneczkarką Pucharu Świata, w 2007 i 2008 zdobyła mistrzostwo świata, a na poprzednich igrzyskach wywalczyła brąz. W Vancouver nie miała sobie równych.
Ewelina Staszulonek: Sanki są dla mnie jak małe ferrari
Ewelina Staszulonek w wypowiedzi dla onet.pl:
- Zakochałam się w nich, gdy miałam 16 lat, ale trudno mi wyjaśnić, dlaczego padło akurat na sanki. To pewnie przez prędkość. One są dla mnie jak małe ferrari, którym jeżdżę, o które dbam i które przygotowuję sobie z pomocą trenera. Potem się spełniam, jadąc na torze.
SANECZKARSTWO, jedynki kobiet:
1. Tatjana Huefner (Niemcy) 2:46.524
2. Nina Reithmayer (Austria) +0.490
3. Natalie Geisenberger (Niemcy) +0.577
4. Tatiana Iwanowa (Rosja) +0.657
5. Anke Wischnewski (Niemcy) +0.729
6. Aleksandra Rodionowa (Rosja) +0.932
7. Martina KOcher (Szwajcaria) +1.051
8. Ewelina Staszulonek (Polska) +1.097
9. Maija Tiruma (Łotwa) +1.130
10. Natalia Chorewa (Rosja) +1.460
RK