Lionel Messi wciąż jest porównywany do Diego Maradony. Tymczasem sam Messi takich porównań nie chce. - Chcę tworzyć moją własną historię - podkreśla.
Messi, jako Argentyńczyk, jest wychowany na kulcie Maradony. Piłkarz Barcelony nie chce więc, by stawiano go w jednym szeregu z "boskim Diego".
- Maradona to największy piłkarz wszech czasów - podkreśla Messi. - Choćby minęły miliony lat, to nie zbliżę się do niego. I nawet nie chcę się zbliżać. Chcę tworzyć moją własną historię i zapisać się w niej, że czegoś dokonałem.
Piłkarz Blaugrany przez ostatni rok był niemiłosiernie krytykowany w ojczyźnie za to, że nie potrafi prezentować w kadrze tego samego poziomu gry, co w klubie.
- Barcelona to coś zupełnie innego niż reprezentacja - po raz kolejny podkreślił Messi. - Nie chcę w żadnym wypadku powiedzieć, że piłkarze grający w kadrze Brazylii to nie są świetni zawodnicy. Są najlepsi na świecie. Ale nie mamy czasu, by popracować razem, wszystko dzieje się za szybko: dwa dni i już mecz - wzdycha piłkarz. - Gdy będziemy mogli dłużej poprzebywać ze sobą, być może przyjdą efekty.
- Jedziemy na mundial nie jako faworyci, po cichu, a to dobrze. Możemy sprawić wielką niespodziankę - ostrzega.
ASInfo