Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Piłkarz Cracovii w Ramadanie: nie je, nie pije2010-08-14 00:00:00

- Wynik nie jest zadowalający, ale gramy dalej. Ci chłopcy mają jeszcze coś do udowodnienia i pokazania w następnych meczach - mówi po spotkaniu ze Śląskiem Wrocław trener Cracovii Rafał Ulatowski. Ma jednak poważne zmartwienie. Być może z kadry wypadł mu Saidi Ntibazonkiza.


Ryszard Tarasiewicz, trener Śląska oceniał: - Gratuluję moim zawodnikom zwycięstwa, przy straconych bramkach zachowaliśmy się jednak niefrasobliwie. Cieszy zwycięstwo na wyjeździe. Nie można jednak powiedzieć, że byliśmy zespołem, który dyktował warunki. Mieliśmy fazy dobrej gry, kiedy odbieraliśmy piłkę w strefie środkowej, ale prowadzenie 3-2 trochę sparaliżowało nasze poczynania w ofensywie. Wygrana przyszła nam bardzo ciężko.

- Od momentu kiedy przyszedłem do Cracovii, nie straciliśmy w żadnym sparingu trzech bramek. Okazało się, że tydzień na reprezentację, w którym nie miałem żadnego obrońcy na treningu spowodował, że zapomnieli jak się broni w polu karnym, szczególnie przy takich  napastnikach jak Diaz i Sotirović - dziwił się trener Cracovii. - Prowadząc 2-1, w krótkim czasie przegraliśmy 2-3. Mój debiut nieudany, z wyniku jestem niezadowolony, z gry momentami byłem zadowolony, ale większymi fragmentami byłem bardzo niezadowolony. Szczególnie nie poznawałem nas w destrukcji. Daliśmy Śląskowi łatwo strzelić trzy bramki, a miał jeszcze inne sytuacje bramkowe. Musimy się jak najszybciej pozbierać, bo przed nami trzy mecze wyjazdowe - w poniedziałek z Legią, w niedzielę Lech, w piątek Korona Kielce. Z taką grą w defensywie to będą dla nas trudne mecze. Dziękuję kibicom za to, że przyjęli ciepło piłkarzy. Wynik nie jest zadowalający, ale gramy dalej. Ci chłopcy mają jeszcze coś do udowodnienia i pokazania w następnych meczach. Teraz trzeba zrobić wszystko, żeby znaleźć optymalne ustawienie w defensywie na Legię.

 

Ulatowski martwi się urazem, którego w końcówce meczu doznał błyskotliwie się prezentujący Saidi Ntibazonkiza? - Boję się, że z Saidim jest coś złego. To może być naciągnięcie mięśnia dwugłowego albo stłuczenie mięśnia dwugłowego. Co więcej, Saidi jest w trakcie Ramadanu – nie je i pije od świtu do zmierzchu.


ulatowski w11.jpg



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty