Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Piłka nożna > Ekstraklasa > Wiadomości ekstraklasa
Janas blisko warszawskiej Polonii2010-06-19 21:02:00 ASInfo

Paweł Janas może trafić do Polonii Warszawa. Czy zostanie w niej Jose Mari Bakero? Okaże się w przyszłym tygodniu.


Były selekcjoner reprezentacji Polski był widziany w siedzibie JW Construction, firmie należącej do właściciela stołecznego klubu Józefa Wojciechowskiego. Ten w ubiegłym sezonie zmieniał trenerów jak rękawiczki, a dłużej dał popracować dopiero Bakero. Były gwiazdor Barcelony uratował dla Polonii ekstraklasę, a w końcówce sezonu "Czarne Koszule" grały naprawdę dobrze, m.in. rozstrzygając na swoja korzyść derby stolicy z Legią. Dla Polonii był to pierwszy na własnym stadionie tego rodzaju sukces po 50 latach, co dla pozycji Bakero miało ogromne znaczenie. Hiszpan został nawet właścicielem części akcji klubu, zapracował na autonomię, już wcześniej mógł pozwolić sobie na dyspozycję, by na pozycji jego asystenta zatrudniono mu rodzonego brata.

- Ta autonomia nie przypadła do gustu właścicielowi, który nie lubi dodatkowo stagnacji i szuka nowych rozwiązań. W 2000 roku Polonia sięgnęła po mistrzostwo z trenerem Dariuszem Wdowczykiem i nadzorującym go Jerzym Engelem. A pan Wojciechowski pożąda mistrzostwa, chce więc korzystać z dobrych wzorów. Nie lubi też niesubordynacji, zaś Bakero pokazał kilkakrotnie, że także się ceni. Janas mógłby pracować w Polonii zarówno jako trener, jak i dyrektor sportowy albo menedżer. Z drugiej strony ma jeszcze ważną umowę z Widzewem, więc nie wiadomo tak naprawdę, co dalej. Bakero w przyszłym tygodniu wraca do Warszawy i deklaruje, że chce nadal tutaj pracować. Mimo plotek, że po tym, jak w Barcelonie prezydentem został jego przyjaciel Sandro Rossel, ponoć mógłby znaleźć tam zatrudnienie - mówi osoba blisko związana z Polonią.

"Czarne Koszule" treningi po przerwie wakacyjnej miały wznowić 1 lipca, ale decyzją właściciela rozpoczną o tydzień wcześniej, czyli w najbliższy czwartek. Właścicielowi nie spodobała się zbyt długa przerwa w sytuacji, gdy konkurenci jak np. Legia rozpoczynają przygotowania znacznie wcześniej (już w poniedziałek). Przy Konwiktorskiej ścierają się rozmaite koncepcje.

Wojciechowski oddalił dotychczas najbardziej zaufanego człowieka - Holendra Tony'ego Bruinsa Slota. Co ważne, człowieka blisko związanego z Bakero. Być może na stanowisko doradcy - przy rozwiązaniu, że Bakero jednak zostanie - mógłby liczyć Janas, który bywał już dyrektorem sportowym, ale z drugiej strony tym miałby być medialny Radosław Majdan (choć w kuluarach pada także nazwisko Macieja Szczęsnego).

Janas w każdym razie jest w sytuacji uprzywilejowanej. Był pod pręgierzem opinii publicznej, gdy w roku 2006 w roli selekcjonera zanotował z reprezentacją niepowodzenie na niemieckim mundialu. Poza tym jednak - na polską miarę - czego się nie dotknął, zamieniał to w srebro lub złoto. Zanim bowiem nie powiodło mu się na mundialu do finałowego turnieju awansował, co było niewątpliwym sukcesem. Po udanej karierze zawodniczej (z medalem MŚ włącznie) już jako trener zdobył medal olimpijski w roli asystenta Janusza Wójcika, a potem bywało tylko lepiej. Jako główny trener w latach 90. poprowadził Legię Warszawa do dwóch mistrzostw i Pucharów Polski, dotarł do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, co dla żadnego polskiego trenera później nie było osiągalne. Prowadził reprezentację młodzieżową, następnie seniorów. Był dyrektorem sportowym w Amice Wronki (pod jego okiem na trenerskiej ławce dojrzewał Maciej Skorża) i Koronie Kielce (tam obecny asystent obecnego selekcjonera Jacek Zieliński). Z Widzewem Łódź dwukrotnie - ze względu na wcześniejsze problemy klubu - wywalczał awans do ekstraklasy. W niedawno zakończonym sezonie z ogromną przewagą. Nie ze wszystkimi w Łodzi ma jednak po drodze, dlatego szuka możliwości odwrotu. W polskiej piłce jest człowiekiem sukcesu. A właścicielowi Polonii właśnie sukcesu potrzeba najbardziej.


ASInfo



więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty