Policja wyjaśnia okoliczności napadu, w którym ranny został Leszek Kuzaj. Według nieoficjalnych informacji kierowca rajdowy został ugodzony nożem - informuje RMF FM. Do incydentu doszło w siedzibie jednej z firm na obrzeżach Krakowa. Policja poszukuje sprawców napadu.
W piątek wieczorem do siedziby jednej z firm w Modlniczce wtargnęło dwóch młodych mężczyzn w kapturach na głowie. Napastnicy zaczęli się awanturować i rozbijać szyby w samochodzie zaparkowanym przed budynkiem. Wtedy właśnie Leszek Kuzaj interweniował.
Wybiegł, żeby przeciwdziałać temu, co zauważył i wówczas w jakiś sposób, który jeszcze nie jest dość jasny, został ranny. Wrócił zakrwawiony do biura. Napastnicy uciekli - powiedział nam podinspektor Marek Korzonek.
Jak nieoficjalnie ustalił dziennikarz RMF, bandyci zadali Kuzajowi trzy ciosy nożem w ręce i nogi. Rany na szczęście były powierzchowne; życiu i zdrowiu sportowca nic nie zagraża. Po opatrzeniu obrażeń, Kuzaj opuścił szpital.
Prawdopodobnie był to napad rabunkowy. Bandyci ukradli z samochodu kilka tysięcy złotych. Kuzaj został zaatakowany przypadkowo.
Marek Balawajder, Maciej Grzyb/rmf24.pl