Facebook
kontakt
logo
Tempo logo
„Tempo” wraca! Kultowa gazeta sportowa – przez dekady obowiązkowa lektura kibiców w całej Polsce – już wkrótce w wyjątkowej książce. Ponad 50 lat historii tytułu opowiedzą jego najbardziej znani dziennikarze. Odsłonią kulisy fenomenu „Tempa”, które wychowało tysiące oddanych Czytelników. Pierwsze materiały i archiwalia – najpierw u nas w Internecie! Dlaczego „Tempo” rozpalało emocje? Co kochali w nim kibice, czego nie mieli nigdzie indziej? Skąd wziął się kult, który trwa do dziś? Odpowiedzi w kolejnych rozdziałach książki:
Strona główna > ARCHIWUM > Inne > Wiadomości inne
Najman sam się skopał i przegrał z Saletą2011-11-06 07:50:00

Niecodziennie zakończenie miała sobotnia walka - na warszawskim Torwarze - Marcina Najmana z Przemysławem Saletą na pierwszej gali MMA Attack. Pojedynek przerwano już w pierwszej minucie z powodu urazu "Testosterona", który najprawdopodobniej złamał nogę w piszczelu w wyniku kopnięć wyprowadzanych na nogi Salety.


Pojedynek, który rozegrano w formule K-1, był rewanżem za walkę z września 2010 roku, gdy na gali KSW Saleta pokonał Najmana przez duszenie. O ile tamta konfrontacja zakończyła się w dość konwencjonalny sposób jak na mieszane sporty walki, to zakończenie sobotniego pojedynku ciężko porównać do czegokolwiek. Podobnie jak w pierwszym starciu od pierwszych sekund "El Testosteron" rzucił się do szaleńczego ataku. Ale zamiast pięści w ruch poszły... nogi. Najman próbował pokonać rywala kopnięciami. Ale Saleta, jak na wielokrotnego mistrza świata w kickboxingu przystało, okazał się zdecydowanie bardziej odporny niż Najman mógł przypuszczać. Po kilku kopnięciach zawodnik z Częstochowy złapał się za nogę i osunął na matę. Walka została przerwana i zwycięzcą ogłoszono Przemysława Saletę.

 

- Nie wiem ile to trwało, ale zapewne bardzo krótko. Nawet nie zdążyłem się zmęczyć. Trzeciej walki między nami na pewno nie będzie - to wypowiedź Salety, który sam chyba nie spodziewał się tak przedziwnego zaskoczenia.

 

Więcej na eurosport.pl





więcej wiadomości >>>
2009 Sportowetempo.pl © Wszelkie prawa zastrzeżone
Web design by Raszty