W pierwszym meczu sparingowym przed własną widownią hokeiści Unii Oświęcim pokonali Zagłębie Sosnowiec, choć stylem nie zachwycili.
- Zwycięstwo to jedyny plus tego meczu – tymi słowami trener Unii Tomasz Piątek oddał atmosferę panującą w szatni po ostatniej syrenie.
- Mój zespół złapał swój rytm od 30. minuty, ale nie udało nam się dogonić wyniku – ubolewał Mariusz Kieca, trener Zagłębia.
Unia Oświęcim – Zagłębie Sosnowiec 5-3 (3-1, 1-1, 1-1)
1:0 Rzeszutko – Stachura – Tabaczek (4.51); 1:1 T. Kozłowski – M. Kozłowski – Szewczyk (12.53); 2:1 Stachura – Tabaczek – Wojtarowicz (14.43); 3:1 Jaros – Valusiak – Jakubik (19.31, 5/4); 4:2 T. Kozłowski – Luka – Dołęga (35.05), 4:3 M. Kozłowski – Duszak (54.34, 5/4), 5:3 Wojtarowicz – Radwan (59.20).
Unia: Sedlarz – Nikolov, Kasperczyk; Różański, Rzeszutko, Piotrowicz - Gabryś, Urbańczyk; Wojtarowicz, Tabaczek, Stachura – Modrzejewski, T. Połącarz, Valusiak, Jakubik, Jaros – Żogała, Piekarski; Fiedor, Adamus, Radwan oraz Kwadrans
Zagłębie: Elżbieciak – Stefanka, Kulik; Luka, Voznik, Biernat – Kuc, Duszak; Szewczyk, T. Kozłowski, M. Kozłowski – Działo, Cychowski; Sarnik, Twardy, Dołęga – Kurz, Jaskólski; Białek, Zachariasz, Podsiadło oraz Kołodziej, Baca, Jarnutowski.
Sędziowali: Paweł Kobielusz i Zbigniew Wolas (Oświęcim). Kary: 14 – 37 minut (w tym kara meczu dla Bernata). Widzów ok. 1000.
Jacek Filus